Osłabiona Prochowiczanka Prochowice musiała w sobotę stawić czoła innemu kandydatowi w walce o awans do IV ligi. Podopiecznym Zbigniewa Antosiewicza udało się ostatecznie bezbramkowo zremisować ze Stalą Chocianów, dzięki czemu nie doszło do zmian w czubie tabeli.
– Przed meczem rozmawiałem z zawodnikami i mówiłem, że jest to mecz o sześć punktów, bo w przypadku naszej wygranej wyprzedzilibyśmy Stal Chocianów o jeden punkt. Niemniej jednak, dzisiejszy mecz był dla nas ciężki, dlatego, że część zawodników z trzonu zespołu jak Piotr Kula, Tomasz Azikiewicz czy Kochan, który miał operacje wyrostka. Dzisiaj tych zawodników nie było, a są to zawodnicy, którzy nadają kształt tej drużynie i charakter. – mówił po meczu Tadeusz Cieślak, prezes Prochowiczanki Prochowice.
W Prochowicach nie ukrywają, że liczą na awans do IV ligi, czemu pomóc miały stworzone bardzo dobre warunki podopiecznym trenera Antosiewicza.
– Jako zarząd określiliśmy sobie za co awans do IV ligi, czyli tam gdzie jest miejsce tego klubu. Myślę, że warunki, które stworzyliśmy dla zawodników i atmosfera, która jest w klubie powoduje, że mamy na to szanse. Nie chcemy jednak zrobić niczego na siłę. Ma być zbudowana drużyna i jeżeli uda nam się awansować w tym roku to bardzo dobrze. – dodaje sternik Prochowiczanki.




