Prochowiczanka Prochowice w sześciu wiosennych spotkaniach zdobyła już trzynaście punktów, dzięki czemu ma już tylko trzy punkty straty do plasującej się na drugiej pozycji Orli Wąsosz. W miniony weekend podopieczni trenera Antosiewicza bezbramkowo zremisowali z innym kandydatem do awansu – Stalą Chocianów.
– Uważam, że był to wyrównany pojedynek. Mecz walki, w którym było widać, że każdej drużynie zależało, by nie stracić jako pierwszemu bramki, bo jednak to wtedy sprawia, że trzeba się odkryć. Każdy z nas wiedział, że drużyna, która strzeli pierwsza to ten mecz wygra. – podkreśla Zbigniew Antosiewicz, trener Prochowiczanki Prochowice.
Prochowiczanka do meczu ze Stalą podchodziła osłabiona brakiem kilku zawodników, dlatego nie ma się co dziwić, że w Prochowicach są zadowoleni z remisu.
– Remis cieszy, bo do meczu przystąpili osłabieni. Brakowało paru zawodników, ale muszę podziękować chłopakom za walkę. – dodaje Antosiewicz.
W obliczu słabszej dyspozycji pozostałych kandydatów do awansu Prochowiczanka Prochowice bardzo szybko odrobiła straty do czołówki klasy okręgowej i już na dobre włączyła się do walki o awans.
– Przed rundą nikt na nas nie stawiał. Jestem na prawdę zadowolony z chłopaków. Nie ma tutaj chłopaków z wielkich miast to powoli budujemy drużynę, która z miesiąca na miesiąc będzie coraz lepsza. – kończy trener Prochowiczanki.




