Kuźnia Jawor do dzisiejszego meczu przystąpiła w bardzo odmłodzonym składzie, a średnia wieku wyjściowej jedenastki nie przekroczyła dwudziestu lat. W kadrze na zawody zabrakło między innymi Mateusza Bobera, Kamila Kurzelewskiego czy Kamila Dunaja. Nie przeszkodziło to jednak niebiesko-żółto-czarnym w odniesieniu okazałego zwycięstwa nad Czarnymi Rokitki 5:0. Na listę strzelców wpisali się Kamil Janoś, Przemysław Piec, Seweryn Suchecki i dwukrotnie Przemysław Wiśniewski.
Zawody przy Parkowej 8 w sobotnie popołudnie nie były toczone w szybkim tempie. W pierwszych 45 minutach nie mieliśmy zbyt wielu sytuacji, podbramkowych, żadna ze stron nie zaznaczyła wyraźnie swojej przewagi, lecz im było bliżej zejścia zawodników na przerwę tym to jaworzanie zaczęli coraz bardziej uwidaczniać swoją dominację.|
Pierwszą godną odnotowania sytuację miał Przemysław Piec w dziesiątej minucie po podaniu Emiliana Borka, ale jego próbę z kilkunastu metrów obronił bramkarz. Czarni pierwszy raz bardzo poważnie i chyba jedyny postraszyli w dwudziestej minucie, kiedy to po zagraniu ze skrzydła, Robert Gajewski nie zdołał przeciąć toru futbolówki, a po chwili uderzenie obronił Patryk Borek.
Kuźnia dążyła do otwarcia wyniku, ale w kilku okazjach strzały były niecelne lub bronił je bez większych problemów bramkarz. Niebiesko-żółto-czarni napoczęli rywala tuż przed końcem pierwszej odsłony. Dośrodkowanie z rzutu wolnego Kacpra Grabarczyka na gola głową zamienił Kamil Janoś. Ten sam piłkarz mógł w 45 minucie dołożyć drugie trafienie. Przemysław Wiśniewski wycofał piłkę spod linii końcowej, a Kamil Janoś przymierzył tuż nad poprzeczką.
Drugie 45 minut to już całkowita przewaga Kuźni, która udokumentowała to trafieniami. Już w 52 minucie było 2:0 dla MRKS-u. Emilian Borek wdarł się z futbolówkę w obręb szesnastki, nie dając jej sobie zabrać mimo asysty rywali, wyłożył ją przed bramkę do Przemysława Pieca, a ten sfinalizował akcję skutecznym strzałem. 180 sekund później Przemek Piec mógł ponownie utonąć objęciach kolegów, lecz trafił w słupek. Na kwadrans przed końcem Przemysław Wiśniewski idealnie w tempo wyszedł do piłki, zagranej na wolne pole przez Emiliana Borka i mając przed sobą tylko golkipera wpakował futbolówkę do sieci, dzięki czemu mieliśmy 3:0. Trzy gole nie zaspokoiły apetytów podopiecznych trenera Marcina Dudka. W 79 minucie w tłoku prze polem karnym z piłką przedarł się Sylwester Dworakowski, następnie ta znalazła się w posiadaniu Seweryna Sucheckiego, który strzałem po ziemi zdobył swoją drugą bramkę dla pierwszego zespołu Kuźni.
Dzieła zniszczenia przyjezdnych dopełnił w 90 minucie Przemysław Wiśniewski we wspaniałym stylu. W fantastyczny sposób minął dwójkę przeciwników, a na koniec swoją akcję sfinalizował skuteczną próbą. Gospodarze mogli ograć gości okazalej, bo szanse ku temu były.
Kuźnia pokonuje Czarnych 5:0 i jest to w pełni zasłużone zwycięstwo, oddające przede wszystkim to co działo się po zmianie stron. Za sprawą tej wygranej jaworzanie zbliżyli się do czwartej Iskry Księginice na dystans jednego punktu, a za tydzień zagrają na wyjeździe z Hutą Przemków.
27 maja (sobota), godz. 17:00 – Jawor (Stadion Miejski)
Kuźnia Jawor – Czarni Rokitki 5:0 (1:0)
Bramki: Janoś 39′, Grabarczyk 52′, Wiśniewski 75′, 90′, Suchecki 79′
Kuźnia: Patryk Borek – Przemysław Wiśniewski, Bartłomiej Gwiździał, Jakub Posacki, Łukasz Duda, Kacper Grabaczyk (Sylwester Dworakowski), Wojciech Smyk (Michał Mężyk 80′), Kamil Janoś, Emilian Borek, Dawid Duda (Marcin Bagiński 59′), Przemysław Piec (Seweryn Suchecki 68′)
Czarni (skład wyjściowy): Dominik Migała – Piotr Światłoń, Maciej Ratajczyk, Karol Wojak, Kacper Janiec, Kamil Białek, Chrystian Serkies, Robert Gajewski, Kamil Ciskiewicz, Natan Sieroń, Andrzej Ziembowski
Sędziował: Marcin Frączek (Delegatura Lubin)
Widzów: 259
autor: Marcin Juszczyk
























































