Dwa oblicza meczu w Opolu

Pierwsza słaba i druga dużo lepsza druga połowa na niezwykle ciężkim terenie w Opolu. To jednak nie wystarczyło. Szczypiorniści Zagłębia Lubin przegrali wyjazdowe spotkanie z Gwardią 27:30 (9:16).

Od początku obie drużyny narzuciły szybkie tempo i rzucały bramkę za bramką. Z minuty na minutę rosła przewaga gospodarzy, którzy grali dużo skuteczniej w ofensywie. Lubinianie popełniali proste błędy, nie potrafili wykorzystać nadarzających się okazji, a do tego grali słabiej w defensywie. Efektem tego była wyraźna przewaga gwardzistów, którzy do przerwy wygrywali różnicą siedmiu trafień.

W drugiej połowie, przez dość długi czas utrzymywała się kilkubramkowa przewaga Gwardii, ale Zagłębie nie zamierzało się poddawać. W ostatnim kwadransie spotkania Miedziowi rozpoczęli szaleńczy pościć, grali skuteczniej w ataku, mocniej w obronie, co zaczęło przynosić efekt. Podopieczni Jarosława Hipnera i Marcina Schodowskiego w samej końcówce wrócili do gry i napsuli sporo krwi gospodarzom, jednak pomimo kilku szans w końcówce trzy punkty pozostały ostatecznie w Opolu.

KPR Gwardia Opole – MKS Zagłębie Lubin 30:27 (16:9)

KPR Gwardia Opole: Ałaj, Malcher  –  Scisłowicz, Fabianowicz 2, Zarzycki 6, Klimków, Jankowski 2, Zadura 3, Kawka 4, Mauer 8, Milewski 1, Morawski 1, Kucharzyk 1, Kowalski 2, Bączek.

MKS Zagłębie Lubin: Schodowski , Bartosik, Byczek – Stankiewicz 3, Moryń 5, Gębala 5, Sroczyk 2, Pietruszko 1, Marciniak 3, Hajnos 3, Bogacz 2, Drozdalski, Adamski, Iskra, Bekisz 2, Chychykalo 1.

Fot. KPR Gwardia Opole

Dodaj komentarz

*

code