MIKOŁAJOWICE. Skwarek: Gramy cały czas swoje

SkwarekPo sprawieniu sporej niespodzianki remisując na wyjeździe z Dębem Stowarzyszenie Siedliska w pierwszej wiosennej kolejce Orzeł Mikołajowice w kolejnym meczu spuścił z tonu. Podopieczni Dariusza Skwarka w minionym tygodniu przegrali na własnym boisku z Czarnymi Dziewień 0:1.

Jak podkreśla szkoleniowiec Orła w tak słabej dyspozycji swojego zespołu jeszcze nie widział, odkąd pracuje w Mikołajowicach.

– Nie jestem zadowolony, bo moja drużyna w poprzedniej kolejce zremisowała na boisku w Siedliskach, gdzie mało komu się to zdarza. Proszę wierzyć, że ja nie wiem co się z nami stało, bo choć brakowało nam trzech podstawowych zawodników, ale ja tej drużyny odkąd jestem tutaj pół roku to nie widziałem w tak słabej formie. – mówił Dariusz Skwarek, po ostatnim meczu Orła z Czarnymi Dziewień.

Trener zespołu z Mikołajowic domyśla się, co mogło spowodować osłabienie formy jego zespołu w niedzielnym meczu, jednak nie chciał jednoznacznie powiedzieć o których zawodników w tym kontekście chodzi.

– Nie chciałbym mówić pewnych rzeczy, bo mógłbym kogoś obrazić lub skrzywdzić. Ja mam swoje domysły. Sobota rządzi się swoimi prawami, ale nikogo za rękę nie złapałem. – dodawał trener Skwarek.

Po siedemnastu kolejkach Orzeł Mikołajowice zajmuje dwunaste miejsce w ligowej tabeli i ma na swoim koncie szesnaście punktów, które po wycofaniu się Arki Trzebnica powinny wystarczyć do utrzymania.

– Gramy cały czas swoje. Nie ukrywam, że ja w tej drużynie mam ośmiu młodzieżowców w pierwszym składzie. Celem jest po prostu by się utrzymać, by Ci chłopcy nauczyli się grać w piłkę, bo mamy trzech zawodników, którzy grali wyżej niż klasa A a reszta to chłopcy grający po B-klasach i juniorach. – kończy szkoleniowiec Orła Mikołajowice.