Polgeo Lusina przegrało drugi mecz z rzędu w grupie IV legnickiej B-klasy. Dotychczasowy lider tabeli w niedzielę uległ w meczu na szczycie Krokusowi Kwiatkowice aż 2:8.
– Od początku tej rundy trapią nas kontuzje, bo nie mamy z tego względu aż pięciu podstawowych zawodników. Wystąpiliśmy w takim składzie, w jakim mogliśmy. Niemniej mecz zapowiadał się na bardzo dobrym poziomie, jednak zepsuła to błędna decyzja sędziego. Czerwona kartka ewidentnie bez kontaktu i tym samym wyeliminowanie naszego stopera spowodowało, że nie mogliśmy oprzeć rywalom. – mówi Leszek Gniepsiuś, trener Polgeo Lusina.
Choć już w pierwszej połowie Polgeo grało osłabione to na początku drugiej połowy potrafiło napsuć swoim rywalom sporo krwi strzelając bramkę na 2:4.
– W drugiej połowie pomimo przewagi bramkowej drużyny przeciwnej zdobyliśmy lekką przewagę i uzyskaliśmy drugiego gola, ale niestety gra w dziesięciu przeciwko jedenastce drużyny gospodarzy spowodowała utratę siły i konsekwencją tego były kolejne bramki. – dodaje trener zespołu z Lusiny.
Plaga kontuzji w Polgeo spowodowała, że drużyna nie ma złudzeń. Nie będzie walczyła o awans do wyższej klasy rozgrywkowej.
– Kontuzje, o których wspominałem wcześniej wyeliminują naszych zawodników na kilka miesięcy, także nie mamy złudzeń. Na pewno nie będziemy pretendentem do walki o A-klasę. – kończy szkoleniowiec Polgeo.




