LUBIN/GŁOGÓW. Zagłębie lepsze od Chrobrego! (FOTO)

PA3_7752W meczu sparingowym KGHM Zagłębie Lubin wygrało z pierwszoligowym Chrobrym Głogów 3:1 (2:0). Gole dla Miedziowych strzelali dzisiaj: Łukasz Piątek (29. min), Krzysztof Janus (38. min) oraz Krzysztof Piątek (56. min). Honorowe trafienie dla gości zaliczył Damian Sędziak (90. min).

Podopieczni Piotra Stokowca w tym meczu byli zdecydowanie lepsi, czego efektem było już dwubramkowe prowadzenie do przerwy. Taki wynik z całą pewnością może cieszyć Miedziowych, którzy zagrali w składzie, który nie grał w ogóle, albo grał bardzo mało w piątkowym meczu z Ruchem.

– Wynik odzwierciedla, jak wygląda ten mecz. Tu chodzi przede wszystko, by każdy z nas był w rytmie meczowym i Ci, co grali mniej bądź nie grali z Ruchem po prostu mogli zagrać w spotkaniu z Chrobrym Głogów – mówił Krzysztof Janus, zawodnik KGHM Zagłębia.

Szkoleniowiec Chrobrego był natomiast zadowolony z gry swojego zespołu, który pomimo porażki zaprezentował się w meczu z dobrej strony.

– Myślę, że lepiej graliśmy, niż wskazuje na to wynik. Tych sytuacji stworzyliśmy sobie bardzo dużo, natomiast nie ukrywam, że mamy problem z defensywą, bo tracimy w dosyć prosty sposób bramki. Do tego nasza skuteczność też wiele do życzenia zostawia, bo przy wyniku 0:0 mieliśmy dwie sytuacje, które powinny zostać zamienione na bramki – mówi Ireneusz Mamrot, trener Chrobrego Głogów.

KGHM Zagłębie Lubin – Chrobry Głogów 3:1 (2:0)

Bramki: Łukasz Piątek (29. min), Krzysztof Janus (38. min), Krzysztof Piątek (56. min) – Damian Sędziak (90. min)

ZAGŁĘBIE: Forenc – Jach, Błąd, Bonecki, Guldan (60 Jończy), Tosik, Piątek Ł., Jagiełło (46 Żyra), Luis Carlos (60 Oko), Janus (70 Pawłowski), Piątek K. (60 Siemaszko).

CHROBRY: Rzepecki (46 Szymański) – Ilków-Gołąb (46 Pisarczuk), Horoszkiewicz (46 Samiec), Długołęcki (46 Horoszkiewicz), Samiec (46 Hodowany), Szczepaniak (46 Drewniak), Gąsior (46 Malinowski), Machaj M. (70 Gąsior), Machaj B. (46 Kościelniak), Górski (46 Wojciechowski (65 Bednarski)), Wojciechowski (46 Sędziak)

fot. Paweł Andrachiewicz