Zdziesiątkowane przez kontuzje Zagłębie Lubin powalczyło na parkiecie aktualnych mistrzów Polski i najlepszej europejskiej drużyny. Miedziowi przegrali z Vive Tauron Kielce 22:28 (11:14).
Przed spotkaniem lubinianie byli skazywani na pożarcie. Podopieczni Pawła Nocha i Adriana Anuszewskiego do Kielc udali się w okrojonym składzie, ale przez długi czas prowadzili wyrównaną walkę z faworyzowanymi gospodarzami. Aż 15 z 22 bramek dla Zagłębia zdobyli młodzi zawodnicy – Tomasz Pietruszko, Arkadiusz Moryto i Przemysław Mrozowicz do bramki Vive trafiali pięć razy. W Kielcach pojawił się także Krystian Bondzior z juniorskiej drużyny Zagłębia.
Mecz zaczął się planowo dla gospodarzy. Było 2:0 i 4:2. Później do głosu doszli lubinianie, którzy niespodziewanie przejęli inicjatywę na parkiecie. Z dobrej strony pokazali się młodzi zawodnicy i przez większość pierwszej połowy to właśnie Zagłębie było na prowadzeniu. Rywale odskoczyli przy wyniku po 11, rzucając trzy bramki z rzędu jeszcze przed przerwą. Wydawało się, że gospodarze pójdą za ciosem, tymczasem lubinianie nadal nie odpuszczali. Co prawda w pewnym momencie Vive odskoczyło na sześć bramek, ale miedziowi w kilka minut zniwelowali straty do trzech trafień. Podopieczni Talanta Dujszebajewa odskoczyli ponowie w ostatnich minutach, notując ostatecznie 6-bramkowe zwycięstwo.
Vive Tauron Kielce – Zagłębie Lubin 28:22 (14:11)
Vive: Szmal, Ivić – Vujović 2, Reichmann 4, Kus 2, Aguinagalde 5, Bielecki 5, Jachlewski 2, Strlek 2, Bis 2, Jurkiewicz 2, Zorman, Bombac 1, Djukić 1
Zagłębie: Małecki, Skrzyniarz – Stankiewicz, Bondzior, Przysiek 1, Kużdeba 2, Mrozowicz 5, Wolski 3, Gudz, Czuwara 1, Pietruszko 5, Moryto 5, Dżono.




