Szczypiorniści MMTS-u Kwidzyn w spotkaniu 13. kolejki pokonali przed własną publicznością Zagłębie Lubin.
Ten mecz był zgoła inny od tego z pierwszej rundy, choć skończył się podobnym wynikiem. Tym razem to miedziowi po kilku minutach narzucili swój styl gry i choć na początku przegrywali 3:1 szybko wyszli na prowadzenie. Po bramce Dawida Przyśka w 12. minucie mieliśmy remis po 4, a niespełna dziesięć minut później goście wygrywali już 10:6. Chwilę później było jeszcze 7:11 i ode tego momentu w grze Zagłębia coś się zacięło. Jeszcze w 25. minucie na tablicy widniał wynik 7:1,ale ode tego momentu w grze Zagłębia coś się zacięło. Gospodarze przed przerwą odrobili część strat i wynik brzmiał 10:12.
Kwidzynianie na odrobienie strat w drugiej połowie potrzebowali tylko pięciu minut, po których doprowadzili do remisu po 13. To dodało wiatru w skrzydła zawodnikom MMTS-u, którzy dorzucili jeszcze trzy bramki i z wyniku 11:13 roniło się 16:13. Lubinianie starali się odwrócić losy spotkania, ale trzybramkowe prowadzenie kwidzynian utrzymywało się niemal przez całą drugą połowę. Co prawda nadzieje na choćby remis odżyły jeszcze w 56. minucie, kiedy na 22:20 trafił Michał Bartczak, ale odżyły na krótko, bo po stronie gospodarzy notowaliśmy kolejne trafienia.
MMTS Kwidzyn – Zagłębie Lubin 24:22 (10:12)
MMTS: Dudek, Kiepulski – Janikowski, Genda 2, Zadura, Kryszeń, Peret 2, Szpera 3, Klinger 2, Szczepański, Nogowski 3, Pilitowski 4, Seroka 5, Ossowski, Potoczny, Janiszewski 3.
Zagłębie: Małecki, Szamryło, Skrzyniarz – Stankiewicz 2, Gumiński 7, Przysiek 4, Kużdeba 1, Marciniak, Macharaszwili, Szymyślik 2, Wolski, Krieger 1, Gudz, Czuwara, Bartczak 2, Skrzyniarz, Dżono 3.




