Kamil Krieger jest kolejnym zawodnikiem, który zasilił Zagłębie przechodząc do Lubina ze Stali Mielec. Z 28-letnim rozgrywającym rozmawialiśmy o ostatnich dniach urlopu i celach na zbliżający się sezon.
Do końca urlopów pozostał tydzień. Jak spędzisz ten czas?
Na pewno będę cały czas na Pomorzu. Przez pięć dni jeszcze trochę potrenuję, a oprócz tego chciałbym wykorzystać pogodę, która ostatnio jest typowo wakacyjna.
Zdążyłeś już wypocząć?
Mieliśmy dość sporo czasu na odpoczynek a tak w zasadzie to nie było, aż tak dużego zmęczenia sezonem. Można więc powiedzieć, że jestem wypoczęty.
Nowy sezon zaczniesz w nowym klubie. Co skłoniło Cię do przejścia do Zagłębia Lubin?
Przede wszystkim chciałem odejść z poprzedniego klubu. Po drugie trener Noch chciał mnie w swoim zespole, także zdecydowałem się na dalszą współpracę. Wiem co mogę dać tej drużynie i to będzie widać na parkiecie.
Z aklimatyzacją raczej problemów nie będzie. Wraz z Tobą do Lubina przeszedł Mirosław Gudz i Nikola Dzono, a także wspomniany trener Paweł Noch.
Nigdy nie miałem z tym problemów. Oprócz chłopaków z Mielca znam także kilku innych z różnego rodzaju zgrupowań, na których razem przebywaliśmy.
W nowym sezonie możemy spodziewać się dużo lepszej gry Zagłębia w defensywie? Wszak Stal miała trzecią najlepszą obronę w ubiegłym sezonie.
Na pewno chcieli byśmy pomóc w tym elemencie gry, bo każdy wie, jak ważna jest obrona. Najważniejsze jednak, żeby wszystkim zależało na tym samym, czyli na zwycięstwach.
Jakie cele stawiasz przed sobą w nowym klubie?
Pomogę drużynie, żeby walczyła o wyższe cele niż ostatnio i stanowiła zagrożenie dla wszystkich ekip, które są w naszym zasięgu.
Zagłębie w ostatnich latach walczyło w fazie play-out. Kibice z utęsknieniem wyczekują gry o wyższe cele. Jak ocenisz nasze szanse w zbliżających się rozgrywkach?
Nie wyobrażam sobie gry w play-outach. Nigdy tam nie grałem i nie zamierzam grać. Fajnie byłoby, gdyby kibice zaczęli chodzić w większej ilości na mecze Zagłębia, ale to my musimy ich do tego przekonać naszą grą i determinacją. Według mnie mamy szanse na to, by być w pierwszej szóstce. Na to jednak składa się parę ważnych rzeczy.
Niedawno poznaliśmy terminarz PGNiG Superligi Mężczyzn. Uważasz, że kalendarz gier jest dla nas dobry?
Szczerze to nie ma to dla mnie różnicy z kim gramy na początku i w dalszej części sezonu. Wierzę, że każdy mecz będzie dawał nam nadzieję, że możemy zrobić fajny wynik. Na terminarz nigdy nie patrzę, ale powiedzmy, że jest w porządku.
Fot. SportoweFakty.pl




