W meczu piętnastej kolejki piłkarskiej Ekstraklasy KGHM Zagłębie Lubin przegrało 1:3 na własnym stadionie z Wisłą Kraków. Honorową bramkę dla lubinian zdobył Arkadiusz Woźniak.
W ósmej minucie przed fenomenalną szansą stanął Adrian Rakowski, który na dziesiątym metrze znalazł się kompletnie niepilnowany po podaniu Cotry. Wychowanek lubińskiego zespołu źle przyjął piłkę i oddał fatalny strzał. W odpowiedzi sześć minut później strzałem z dystansu zaskoczyć Forenca próbował Mączyński, jednak minimalnie spudłował. W kolejnych minutach to KGHM Zagłębie Lubin przejęło zdecydowanie inicjatywę na boisku, czego efektem była sytuacja z 29. minuty, gdy lubinianie byli bliscy wykorzystania zamieszania w polu karnym Wisły.
Co nie udało się podopiecznym Piotra Stokowca to udało się krakowianom, ponieważ błąd w ustawieniu defensywy Miedziowych dwie minuty później wykorzystał Boguski i Wisła prowadziła 0:1. Co więcej przed przerwą KGHM Zagłębie straciło również swojego kapitana i podstawowego bramkarza. Na minutę przed końcem Konrad Forenc wyszedł przed pole karne, gdzie sfaulował wybiegającego na czystą pozycję Burligę.
W drugiej części gry wiślacy wykorzystali grę w przewadze. Już w 65. minucie Wisła prowadziła 0:2, a piłkę pechowo do własnej bramki wbił Todorovski. Druga bramka spowodowała, że lubinianie stracili wiarę w pozytywny wynik aż do 83. minuty, gdy nadzieje w poczynania Miedziowych wlał Arkadiusz Woźniak, który zdobył kontaktowego gola. Jak się okazało tylko na tyle było stać dziś podopiecznych Piotra Stokowca, na trzy minuty przed końcem trzecią bramkę zdobył Wilde-Roger Guerrier i Wisła ostatecznie wygrała w Lubinie 1:3.
– Kiedy jest okres bardzo dobrej gry, to trzeba zdobywać bramki. Nam się nie udało, a udało się to Wiśle. Drużyna organizacyjnie funkcjonowała dobrze, nawet po stracie jednego zawodnika. Popełnialiśmy zbyt dużo prostych błędów i brakowało skuteczności pod bramką. Ta drużyna z pewnością podniesie się z tej trudnej sytuacji – komentuje Piotr Stokowiec, szkoleniowiec Zagłębia Lubin.
Zagłębie Lubin: Forenc – Čotra, Guldan, Dąbrowski, Todorovski – Kubicki, Tosik, Rakowski (61. Vlasko), Janus (74. Woźniak), Janoszka (45+3. Poláček) – Papadopulos.
Wisła Kraków: Cierzniak – Sadlok, Burliga (52. Guerrier), Głowacki, Uryga – Jankowski (84. Cywka), Boguski (90+3. Handzlik), Jović, Guzmics, Mączyński – Paweł Brożek.
fot. Paweł Andrachiewicz






































































































