Po pięciu z rzędu meczach zakończonych tie-breakiem siatkarze Cuprum Lubin w końcu wygrali bez straty seta. Dzięki zwycięstwu lubinianie utrzymali dystans do czołówki PlusLigi.
Gospodarze wystąpili w tym meczu w roli faworytów i bardzo dobrze się z niej wywiązali. Najwięcej emocji dostarczył pierwszy set, ale tak naprawdę od stanu 19:19 te emocje się skończyły. Lubinianie zdobyli cztery punkty z rzędu co pozwoliło im udanie rozpocząć spotkanie.
Drugą partię podopieczni Gheorghe Cretu zaczęli od mocnego uderzenia, po którym prowadzili 4:1. Na drugą przerwę techniczną gospodarze schodzili, prowadząc 16:9 i stało się jasne, że będą prowadzić w tym meczu 2:0. Tak też było, bo w tej partii lubinianie stracili tylko 19 punktów.
Początek trzeciego seta był wyrównany, a podczas pierwszej przerwy technicznej siatkarze Cuprum Lubin prowadzili dwoma punktami. Po drugiej przerwie technicznej było 16:14 i sprawa wygranej w tym secie wciąż była otwarta. Lubinianie znów zaliczyli kilkupunktową serię i odskoczyli na bezpieczną przewagę, co pozwoliło im wygrać do 20 i cały mecz 3:0.
– Mecz był przez nas kontrolowany od początku do końca. Ewentualne własne błędy, nie miały większego wpływu na rezultat spotkania – przyznał Marcin Możdżonek, środkowy Cuprum Lubin.
Cuprum Lubin – Łuczniczka Bydgoszcz 3:0 (25:21, 25:19, 25:20)
Cuprum: Malinowski, Pupart, Bohme, Włodarczyk, Możdżonek, Łomacz, Rusek (libero) oraz Kaczmarek, Romać.
Łuczniczka: Nowakowski, Klinkenberg, Jarosz, Radke, Ruciak, Kosok, Bonisławski (libero) oraz Murek.
MVP: Wojciech Włodarczyk
Fot. Paweł Andrachiewicz
































































