Podziałem punktów zakończyło się derbowe spotkanie pomiędzy Zagłębiem Lubin a Śląskiem Wrocław. Lubinianie byli blisko zwycięstwa i awansu na trzecie miejsce w tabeli, muszą jednak zadowolić się jednym punktem.
W pierwszej połowie sytuacji strzeleckich było jak na lekarstwo. Tak naprawdę dogodnych okazji w tej części spotkania nie oglądaliśmy. Bramkarze nie mieli wiele pracy, a strzały oddawane w światło bramki były na tyle słabe, że nie stwarzały zagrożenia.
Sytuacja odmieniła się po zmianie stron. Niespełna pięć minut po wznowieniu gry Aleksandar Todorovski dośrodkował w pole karne. Piłka znalazła Michala Papadopoulosa który strzałem z główki dał miedziowym prowadzenie. W zdobyciu pierwszej bramki dla gospodarzy swój udział miał Piotr Celeban, który zmienił kierunek strzału i zmylił tym samym Mariusza Pawełka.
To był znak dla podopiecznych Piotra Stokowca, którzy chcieli puść za ciosem. Lubinianie nie skoncentrowali się na obronie wyniku i mieli kolejne sytuacje. To jednak goście w końcówce zagrali skutecznie. Kilkanaście minut przed końcem spotkania Mariusz Pawelec wybił piłkę spod pola karnego. Do futbolówki pierwszy dobiegł Flavio Paixao, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Forencem i nie zmarnował takiej okazji.
W ostatnich minutach przycisnęli gospodarze, którzy jednak pomimo dobrych okazji nie potrafili przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.
Zagłębie Lubin – Śląsk Wrocław 1:1 (0:0)
1:0 – Michal Papadopoulos 49 min
1:1 – Flavio Paixao 79 min
Zagłębie Lubin: Konrad Forenc – Dorde Cotra, Maciej Dąbrowski, Lubomir Guldan Aleksandar Todorovski – Jakub Tosik, Jarosław Kubicki, Krzysztof Janus, Krzysztof Piątek (71min Łukasz Piątek) , Łukasz Janoszka (81min Jan Vlasko) – Michal Papadopulos
Śląsk Wrocław: Mariusz Pawełek – Paweł ZielAniński, Piotr Celeban, Mariusz Pawelec Dudu Paraiba – Tomasz Hołota, Adam Kokoszka, Flavio Paixao, Marcel Gecov (55min Jacek Kiełb), Mateusz Machaj (55min Peter Grajciar) – Kamil Biliński (83min Mariusz Idzik)
Żółte kartki: Kubicki, Tosik oraz Hołota, Celeban
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)
Fot. Paweł Andrachiewicz













































