KGHM Zagłębie Lubin po raz pierwszy w tym sezonie nie straciło bramki w meczu ligowej. Nie pozwoliło to jednak wywieźć kompletu punktów ze Szczecina, gdzie Miedziowi bezbramkowo zremisowali z miejscową Pogonią.
Podopieczni Piotra Stokowca podchodzili do meczu po dwóch meczach bez ligowego zwycięstwa. Porażka z Lechią Gdańsk i remis w derbowym starciu ze Śląskiem Wrocław sprawił, że lubinianie znaleźli się w środku ligowej stawki. Pogoń natomiast to wciąż jedyny niepokonany zespół w Ekstraklasie, który ma jednak problemy z wygrywaniem. W pierwszych jedenastu kolejkach aż sześciokrotnie dzielił się punktami ze swoimi rywalami.
Jako pierwsi dogodną sytuacje stworzyli sobie zawodnicy KGHM Zagłębia. W 20. minucie dośrodkowanie Janusa na strzał głową zamienił Dąbrowski, jednak minimalnie chybił. W odpowiedzi kapitalną centrą popisał się Przybecki, a Frączczak uderzył na bramkę Forenca, który w kapitalny sposób obronił strzał zawodnika ze Szczecina. W kolejnych minutach na boisku nie działo się zbyt wiele i do przerwy kibice nie zobaczyli ani jednej bramki.
Od początku drugiej części gry znów aktywny był Janus, który co chwilę nękał obrońców Pogoni rajdami po swojej stronie boiska. KGHM Zagłębie nie miało jednak z tego wielkiego pożytku, ponieważ za każdym razem brakowało kluczowego podania. Spotkanie na nowo ożywiło się dopiero w ostatnich dziesięciu minutach. Najpierw minimalnie niecelnie strzelał Małecki, a w 87. minucie poprawić próbował Zwoliński. Żadna z tych prób nie trafiła jednak do bramki. Piłkę meczową w doliczonym czasie gry mieli podopieczni Piotra Stokowca, którym trzy punkty zapewnić mógł Woźniak, lecz lepszy w pojedynku z wychowankiem lubińskiego klubu okazał się bramkarz Pogoni – Kudła.
Po dwunastu kolejkach Ekstraklasy KGHM Zagłębie Lubin zajmuje siódme miejsce w tabeli. Miedziowi mają jednak tylko pięć punktów straty do drugiej Pogoni Szczecin.




