Siatkarze Cuprum Lubin pokazali, że ostatnia pewna wygrana z faworyzowanym Treflem Gdańsk nie była przypadkowa. Dziś lubinianie pokonali AZS Częstochowa 3:1.
Pierwsza partia spotkania kazała przypuszczać, że będzie to starcie wyrównane i każda z drużyn walczyć będzie o pełną pulę. Zespoły walczyły punkt za punkt i do samego końca wynik pierwszego seta był sprawą otwartą. Przy ostatnich zagrywkach lepiej spisali się lubinianie, wygrywając 25:23.
W drugim secie nie było już wątpliwości, która z drużyn jest lepsza. Podopieczni Gheorghe Cretu szybko wypracowali sobie bezpieczną przewagę – 5:2. Później było jeszcze lepiej. Wynik 17:9 pozwolił miejscowym spokojnie kontrolować przebieg wydarzeń na boisku.
Kiedy wydawało się, że mecz podobnie jak ostatnie starcie lubinian zakończy się ich zwycięstwem w trzech setach, do głosu doszli goście. Akademicy wyszli na parkiet bardzo skoncentrowani i głodni sukcesu, chcąc przedłużyć swoje szanse na punkty w Lubinie. Nadzieje odżyły, gdyż częstochowianie trzecią partię wygrali 25:22.
Początek czwartej i jak się później okazało ostatniej odsłony spotkania był niezwykle wyrównany. Z biegiem czasu uwidoczniła się przewaga miejscowych, którzy odskoczyli ma 10:6. Kiedy później było 18:10 stało się jasne, że to lubinianie zgarną całą pulę.
MVP spotkania został wybrany Marcel Gromadowski.
Cuprum Lubin – AZS Częstochowa 3:1 (25:23, 25:14, 22:25, 25:19)
Cuprum Lubin: Borovnjak, Trommel, Rusek (libero), Paszycki, Gromadowski, Łomacz, Kadziewicz oraz Łapszyński, Michalski.
AZS Częstochowa: Udrys, De Amo, Szymura, Kaczyński, Janeczek, Przybyła, Stańczka (libero) oraz Khilko, Marcyniak.




