Siódemka Miedź Legnica, dzięki dwóm zwycięstwom w turnieju 1/8 finału mistrzostw Polski juniorów młodszych awansowało do ćwierćfinału rozgrywek centralnych.
Legniccy juniorzy rywalizacje rozpoczęli od wygranej nad MTS-em Chrzanów 29:25. W sobotę przyszedł jednak czas na zmierzenie się z przynajmniej teoretycznie najsilniejszym zespołem tego turnieju – Wisłą Płock. W meczu z „Nafciarzami” kibice obejrzeli dwa oblicza zespołu trenera Pawła Wity.
– Zabrakło nam skuteczności w ataku, bo te pozycje były i gdzieś na przestrzeni meczu za dużo było szybkich akcji, które po dwóch, trzech podaniach nie kończyły się bramką. Natomiast, jeśli chodzi o naszą obronę to przeciwnik bardzo dużo wygrywał sytuacji jeden na jeden, gdzie na skrajnych obrońcach nie mogliśmy sobie poradzić. – mówił Paweł Wita, trener juniorów Siódemki Miedź Legnica po meczu z Wisłą Płock.
Po porażce z Wisłą stało się jasne, że aby awansować do ćwierćfinału trzeba wygrać ostatnie spotkanie ze Spartakusem Zielona Góra. Legniczanie wyszli na parkiet mając jasną sytuację. Żeby zakończyć turniej na 2. miejscu i awansować do ćwierćfinału mistrzostw Polski musieli pokonać mistrza województwa lubuskiego.
– Większość moich zawodników nie grała jeszcze na poziomie centralnych rozgrywek i jest to dla nich nowe doświadczenie i wyzwanie, dlatego mam nadzieje, że wspólnie poradzimy sobie mentalnie przed tym ważnym meczem. – mówił przed ostatnim meczem turnieju Paweł Wita.
Podopieczni trenera Pawła Wity nie zawiedli. Zadanie wykonali bez niepotrzebnych przygód. Spartakus nie miał żadnych atutów, co odzwierciedla jego nadzwyczaj skromny dorobek bramkowy. Mecz zakończył się zwycięstwem 35:16.
W trakcie turnieju w Legnicy trener Siódemki zapytany o sytuacje piłki ręcznej w naszym regionie podkreślał, że ta dyscyplina sportu jest bardzo popularna w naszym regionie.
– Piłka ręczna na Dolnym Śląsku jest sportem powszechnym i gra w nią bardzo dużo młodzieży, zarówno kobiet jak i mężczyzn. Są drużyny seniorskie na różnych szczeblach rozgrywkowych od Superligi po II ligę, także można powiedzieć, że Dolny Śląsk piłką ręczną stoi. – podkreślał Wita.




