Dla Adama Wasilewskiego sobotnie spotkanie z Foto-Higieną Gać było ostatnim w barwach rezerw Miedzi Legnica. Niestety nie udało mu się zakończyć przygody z legnickim klubem zwycięstwem.
– Szkoda dzisiejszego i poprzedniego meczu w Dzierżoniowie, bo walczyliśmy o trzecie miejsce. Ogólnie sezon był udany, bo zakładaliśmy sobie utrzymanie w tej lidze. Nie udało się mieć pudła, ale uważam, że sezon był w porządku. – mówił po meczu Adam Wasilewski.
Wasilewski w tym sezonie był drugim strzelcem rezerw Miedzi w III lidze dolnośląsko-lubuskiej. Do dwunastu trafień w lidze dołożył także dwie w Pucharze Polski, który legniczanie wygrali i awansowali na szczebel centralny rozgrywek.
– Czas spędzony w klubie na pewno nie był zły. Dużo się tutaj nauczyłem przez te jedenaście lat i tak naprawdę tutaj się wychowałem piłkarsko. Fajnie, że na zakończenie mojej przygody z klubem zdobyliśmy ten puchar, ale życie idzie dalej i nie kończy się na Miedzi. – dodaje Wasilewski.
Żegnający się z Miedzią zawodnik zapytany o piłkarską przyszłość podkreśla, że do tego czasu najważniejszy był wynik osiągany przez dotychczasowy klub.
– Na ten moment tak naprawdę nie wiem do końca, bo nie skupiałem się na tym. Do tego momentu chciałem się jak najlepiej pożegnać z kolegami i z Miedzią. Teraz jest czas na odpoczynek, a co będzie dalej to się okaże w najbliższych tygodniach. – kończy Adam Wasilewski.




