Tradycji stało się zadość. Jak wyjazdowe spotkanie w wykonaniu Iskry Księginice to braki kadrowe. Podobnie było także w ostatnim meczu z Gromem Gromadzyń-Wielowieś, które podopieczni Remigiusza Postrożnego przegrali aż 1:5.
– Historia się powtarza, po raz kolejny jedziemy na wyjazd w jedenastu i już nie chcę się tłumaczyć. Chwała w ogóle chłopakom, że podjęli walkę i ambicję. Niestety Grom był zdecydowanie lepszy i zasłużenie wygrał. – mówił po meczu Remigiusz Postrożony, trener Iskry Księginice.
Szkoleniowiec Iskry nie ukrywa, że po takich meczach wyjazdowych pozostaje nieco niesmak, bo w drużynie drzemie potencjał a z powodu braków kadrowych nie mogą tego wykorzystać na boisku.
– Troszeczkę to taki niesmak jest, bo chłopaki się starają i u siebie mam praktycznie wszystkich zawodników. Później jest wyjazd, kompletujemy przed samą godziną meczu jedenastkę czy tam dwunastkę. Myślę, że progres powinien być, ale musimy zdecydowanie bardziej skupić się na tych końcowych meczach i będzie dobrze. – dodaje trener Iskry.
Postrożny zapowiada jednak, że do końca jego drużyna będzie walczyła w każdym meczu o komplet punktów. Najbliższa okazja już w czwartek, gdy do Księginic przyjedzie Stal Chocianów. Jeśli tradycji znów miałoby się stać zadość to Iskra powinna w tym spotkaniu urwać punkty faworytowi.
– Gramy do końca. Mamy teraz Stalówkę w czwartek i znowu prawdopodobnie się przygotujemy i będą wszyscy zawodnicy. Tak to wygląda, ale jeszcze cztery kolejki zostały także będziemy grać do końca i pozytywnie zakończymy ten sezon. – kończy Remigiusz Postrożny.




