KGHM kupuje gaz i tworzy z niego prąd, który ma zapewnić bezpieczeństwo energetyczne kopalniom i hutom. Uruchomiono dwa bloki gazowo-parowe w Polkowicach i Głogowie, w których, stosując ekologiczne rozwiązania, z gazu tworzy się energię elektryczną, która pokryje 25 proc. zapotrzebowania KGHM. W ten sposób Polska Miedź zabezpiecza się także na wypadek chwilowych przerw w dostawach energii, co zdecydowanie wpływa na poprawę bezpieczeństwa pracy, szczególnie pod ziemią.
Wybudowanie bloków gazowo-parowych oraz dostosowanie do nich infrastruktury oddziałów KGHM kosztowało miedziową spółkę ponad pół miliarda złotych. Prąd, który ma zasilać kopalnie i huty powstaje w tych blokach nie z węgla, a z gazu.
– Mamy turbinę gazową, w której następuje proces spalania. Jest ona zasilana gazem polskim. Po spaleniu gaz jest przekazywany na kotły odzyskowe. Są to takie duże konstrukcje. W tych kotłach spaliny o temperaturze od 460 do 480 stopni Celsjusza ogrzewają wodę i tworzą parę. Para poprzez układ specjalnych pomp transportowana jest do turbiny parowej, która wykorzystując ją napędza generator energii elektrycznej – opowiada Adam Witek, prezes Energetyki.
Prezes Herbert Wirth wytłumaczył, dlaczego miedziowa spółka postanowiła kupować gaz i we własnym zakresie tworzyć z niego prąd.
– Z kupionym prądem mamy taki problem, że czasami ten prąd nie jest dowieziony w miejsce, w którym jest potrzebny. Jednym z kryteriów, że sami chcieliśmy wybudować bloki była kwestia tzw. black-outów, które za mojej bytności tutaj w KGHM zdarzyły się trzykrotnie. Postawienie firmy w tak ryzykownej formule, że nie mam prądu, żeby można było wentylować przodki, czy – co jest istotniejsze – wyciągnąć ludzi, czy też mieć czas na zamknięcie huty, czy pieca elektrycznego spowodowało, że postanowiliśmy zabezpieczyć się poprzez własne środki. Faktem jest, że tak prawdę powiedziawszy nie jesteśmy od tego, by produkować prąd, ale dzisiaj uważam, że była to decyzja absolutnie porządna i decyzja, która gwarantuje nam w tym zakresie bezpieczeństwo – mówi Herbert Wirth, prezes KGHM PM S.A.
W oficjalnym uruchomieniu bloku gazowo-parowego w Polkowicach uczestniczył między innymi Minister Skarbu Państwa, Włodzimierz Karpiński, który podkreślał, że przyjęty przez KGHM kierunek działań w obszarze energetycznym wspiera realizację celów polskiej polityki energetycznej.
– Chciałbym pogratulować panu prezesowi Grupy Kapitałowej KGHM i wszystkim, którzy się do tego przyczynili. Oprócz wpisania tego w system bezpieczeństwa energetycznego Polski, to też ewidentnie wpisuje się w system bezpieczeństwa Grupy Kapitałowej – mówił podczas otwarcia minister Karpiński.
Wykorzystywana w blokach gazowo-parowych technologia pozwala na zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych do atmosfery o 40 proc. w stosunku do konwencjonalnych źródeł opalanych węglem. Władze KGHM kładą szczególny nacisk również na fakt, że bloki oprócz energii elektrycznej w tym samym procesie technologicznym wytwarzają również ciepło, co pozwala znacząco zmniejszyć zużycie paliw, a tym samym obniżyć koszty pozyskania energii oraz znacznie zmniejszyć oddziaływanie na środowisko naturalne.
DRM



































