Albatros Jaśkowice po trzech pierwszych spotkaniach grupy II legnickiej A-klasy ma na swoim koncie jedynie trzy punkty. Drużyna z Gminy Kunice w minioną niedzielę przegrała w Miłoradzicach z miejscową Unią.
– Zagraliśmy bardzo słabo. Jedną bramkę sami żeśmy sobie strzelili, drugą a potem był karny i po meczu. Przegrywając 3:1 po pierwszej połowie, w drugiej doszliśmy na 3:2 i wpadł następny babol z winy naszego bramkarza. – mówił po meczu Edward Gromuł, trener Albatrosa Jaśkowice.
Trener Albatrosa poproszony o ocenę początku sezonu w wykonaniu swojego zespołu stwierdził, że przez braki kadrowe ciężko na razie oceniać drużynę.
– Trudno powiedzieć, bo duża rotacja jest w naszej drużynie. Co mecz to jest inny skład, bo w Miłoradzicach też nie mieliśmy trzech ludzi, którzy pojechali na Kretę. Na razie to lepimy i dlatego to wygląda tak sobie. Nie jest to ten skład, który ja bym sobie wymarzył. Czekamy na tych zawodników. Przyjadą za dwa tygodnie dopiero i może coś z tego będzie, bo brak tylu zawodników jednak odbija się na drużynie. – podkreśla trener Albatrosa.




