Dla obydwu zespołów to miał być mecz o przysłowiowe sześć punktów, ponieważ zarówno Iskra Kochlice jak i UKS Huta Przemków zdobyczy potrzebowały jak tlenu. Ostatecznie inauguracja piłkarskiej wiosny zakończyła się remisem 2:2, a bramkę na wagę punktu w 90. minucie zdobył Paweł Łopaciński.
Już przed spotkaniem widać było braki w obydwu zespołach. U przemkowian z powodu choroby nie zagrał Bartłomiej Oruba, a na boisku brakło także Kamila Wałowskiego, natomiast u kochliczan na boisku nie zobaczyliśmy m.in. Andrzeja Hebdy. Od pierwszych minut widać było jednak, że będzie to bardzo wyrównane spotkanie. Na prowadzenie jako pierwsza wyszła Iskra, jednak jeszcze przed przerwą doprowadziła do wyrównania.
Od początku drugiej połowy na boisku zobaczyliśmy powracającego do gry Kacpra Kwiatkowskiego, który zdecydowanie rozruszał poczynania Iskry. Kwintesencją było jednak jego uderzenie bezpośrednio z rzutu wolnego, które zdumiało wszystkich zebranych na boiskach treningowych Akademii KGHM Zagłębia Lubin. Iskra prowadziła wtedy 2:1, jednak ostateczne słowo należało do UKS-u Huty i w doliczonym czasie gry wyrównującą bramkę zdobył Paweł Łopaciński.
W samej końcówce spotkania doszło także do sporego zamieszania. Za kopnięcie rywala wyrzucony z boiska został bramkarz Iskry – Mariusz Wójcik, który trzeba jednak przyznać został sprowokowany przez przeciwnika. Co więcej przez chwilę zagubił się także sędzia, który sugerował rzut karny a następnie z tej decyzji się wycofał. W bramce pojawił się Kwiatkowski, który w końcówce zaliczył jeszcze udaną interwencję i ostatecznie Iskra Kochlice zremisowała z UKS-em Hutą Przemków 2:2.
Iskra Kochlice – UKS Huta Przemków 2:2 (1:1)





































