Niezbyt długo Sparta Grębocice wiosną cieszyła się z pozycji lidera klasy okręgowej. Podopieczni Pawła Żmudzińskiego tracąc punkty z Górnikiem Złotoryja stracili przodownictwo w tabeli na rzecz Stali Chocianów.
Choć remis 1:1 z dopiero trzynastym zespołem okręgówki chluby z całą pewnością nie przynosi to szkoleniowiec drużyny z Grębocic jest zadowolony z takiego wyniku.
– Pierwsze mecze są zawsze wielką niewiadomą, tym bardziej w takiej lidze jak okręgówka. Ten punkt na pewno cieszy. Nie przegraliśmy, choć mogliśmy wygrać, jednak z przebiegu spotkania Górnik miał w pierwszej połowie dwie-trzy dogodne sytuacje i na prawdę ten mecz mógł wyglądać całkiem inaczej. – mówi Paweł Żmudziński, trener Sparty Grębocice.
W Grębocicach ciężko przepracowali okres zimowy, co ma skutkować bardzo dobrą formą szczególnie w końcówce sezonu.
– Każdy ma swoje problemy jeśli chodzi o przygotowania zimowe. Nie stać nas na wyjazd na Cypr czy Turcję, ale uważam, że uzyskaliśmy dobry wynik. Przygotowania zimą były dosyć ciężkie, więc kalkulowaliśmy tak, że forma powinna przyjść troszeczkę później. – dodaje szkoleniowiec Sparty.
Sparta po rundzie jesiennej była liderem klasy okręgowej i upatrywano w niej jednego z faworytów do awansu. Trener Żmudziński nie pompuje jednak balonika tłumacząc, że świat nie zawali się w przypadku braku wejścia do IV ligi.
– Choć nie pracuje długo w roli trenera to zawsze mówiłem, że gramy by sprawiać sobie przyjemność a to co będzie to w zasadzie los zadecyduje. Jeżeli uda się awansować to będziemy się cieszyć, jak nie to budujemy zespół dalej i chcemy się rozwijać sportowo. Jeżeli się nie uda to nie będziemy płakać. Gdy wychodzimy na każdy mecz to gramy na sto procent. – podkreśla Żmudziński.
Kolejnym rywalem Sparty Grębocice będą Czarni Rokitki. Spotkanie odbędzie się w niedzielę o godzinie 14:00.




