Bramka Daniela Lebiedzińskiego na pięć sekund przed końcową syreną rozstrzygnęła losy meczu Euromastera Chrobry Głogów z FC Toruń w rozgrywkach Futsal Ekstraklasy. Gospodarze prowadzili już od drugiej minuty, ale potem dwukrotnie prowadzenie obejmowali goście, by koniec końców komplet potrzebnych punktów i tak pozostał w Głogowie. Spotkanie ciągnęło się wyjątkowo długo, niemal pełne dwie godziny, ale emocje w końcówce zrekompensowały.
Spotkanie pomiędzy zespołami z Głogowa i Torunia rozpoczął i zakończył Daniel Lebiedziński, który już w drugiej minucie spotkania otworzył wynik meczu, a w końcowym fragmencie zadecydował o zdobyciu kompletu punktów przez jego zespół.
– Nie pamiętam kiedykolwiek poszczęściło nam się w ten sposób. Chyba po raz pierwszy od dwóch, trzech lat wygrywamy w końcówce. Zwycięstwo daje nam spokojniejszą sytuację w tabeli. Mamy jeszcze cztery mecze, w tym trzy u siebie. To dobra sytuacja, bo jak stwierdzili goście nasza hala jest specyficzna, nikt nie lubi na niej grać, a my mamy nadzieję, że wykorzystamy to do samego końca – mówił trener Euromastera Chrobry Głogów Tomasz Trznadel.
Żalu z powodu utraty punktów przez swój zespół nie ukrywał natomiast szkoleniowiec przyjezdnych – Klaudiusz Hirsch, który podkreślał jednak, że takie sytuacje w futsalu się zdarzają i właśnie za to wielu kocha tą dyscyplinę sportu.
– Taka porażka bardzo boli. Remis byłby sprawiedliwszym wynikiem. Gratuluję gospodarzom. My praktycznie równo z syreną wygraliśmy w ubiegłym tygodniu, dziś to my przegrywamy w taki sposób. Piękno futsalu, bo dzisiejszy mecz to wizytówka tej dyscypliny – komentował trener z Torunia Klaudiusz Hirsch.
KGHM EUROMASTER CHROBRY GŁOGÓW – FC TORUŃ 4:3 (1:1)
Bramki: Lebiedziński (2 min i 40 min), Szala (25 min), Pieczyński D. (37 min) – Elsner (12 min), Czyszek (22 min), Wojciechowski (33 min)
EUROMASTER: Długosz – Niedźwiecki, Pietruszko, Tomkowiak, Niedźwiedź, Nowak, Szala, Pieczyński Ł., Lebiedziński, Pieczyński D., Kaczmar, Herbuś, Konopacki.
FC TORUŃ: Neagu – Wojciechowski, Pelc-Fernandes, Świtoń, Mikołajewicz, Kieper, Morozow, Wołoszyn, Waszak, Elsner, Szczepaniak, Suchocki, Czyszek, Romanowski.
fot. Paweł Andrachiewicz
























