Podczas piątkowej konferencji prasowej ubiegającego się o reelekcje prezydenta Głogowa – Jana Zubowskiego powrócił temat finansowego wsparcia przez KGHM Polska Miedź S.A grup młodzieżowych Chrobrego Głogów. Urzędujący prezydent oraz dyrektor klubu Przemysław Bożek nie ukrywają, że czują się zawiedzeni postawą kombinatu i samego prezesa Herberta Wirtha.
– 9 lipca spotkałem się z prezesem KGHM Polska Miedź S.A panem Herbertem Wirthem. Podczas rozmowy padły konkretne deklaracje. Czekaliśmy aż te deklaracje zostaną spełnione. Padła deklaracja wsparcia Chrobrego Głogów kwotą 200 tysięcy złotych na Akademię Piłki Nożnej. – powiedział Jan Zubowski.
Według prezydenta Głogowa miasto cierpliwie czekało na te pieniądze oraz na umówione sierpniowe spotkanie z władzami KGHM, w którym mieli uczestniczyć prezydenci Lubina, Legnicy i Głogowa . Do spotkania jednak nie doszło. Do kolejnego spotkania doszło jednak dopiero 25 września z dyrektorem Markiem Bestrzyńskim. Według Jana Zubowskiego dyrektor stwierdził, że prezes nie miał na myśli 200 tysięcy złotych do końca tego roku tylko 200 tysięcy na cały sezon. Wobec tego Chrobry otrzyma w tym roku 100 tysięcy do końca roku. Jak się okazuje środków finansowych w dalszym ciągu nie ma.
– Zabiegałem o kolejną rozmowę z prezesem Wirthem przez dwa tygodnie i dziesięć dni temu został wyznaczony termin na dziś (piątek) na godzinę 12:00. Możecie Państwo sprawdzić to w sekretariacie w kalendarzu. Wczoraj dostałem informacje, że ze względu na pilne obowiązki służbowe pan prezes nie jest w stanie ze mną się spotkać. W starej polskiej komedii najbardziej popularnej Pawlak mówił do Kargula „u mnie słowo droższe od pieniędzy”. Ja mam nadzieje, że władze KGHM-u tym słowom, które do nas kierowały nie rzucały tylko tak, aby nas zbyć. – dodaje ubiegający się o reelekcje prezydent Głogowa.
W rozmowie uczestniczył także dyrektor Chrobrego Przemysław Bożek, który w swoich wypowiedziach m.in. sugerował nierówne traktowanie klubu w regionie. Po raz kolejny w ostatnim czasie podkreślał, że KGHM Zagłębie Lubin jest traktowane zdecydowanie lepiej niż Chrobry.
– Przez lata mówiono, że Chrobry nie dostaje pieniędzy z KGHM, bo Zagłębie jest w ekstraklasie, a my w trzeciej lidze. To był dla mnie argument. Teraz usłyszeliśmy argument, że Zagłębie jest spoko. Nie chodzi o wsparcie pierwszej drużyny, chodzi o komfort pracy. Jak Państwo sobie wyobrażacie jak ja mogę egzekwować od trenera jeszcze większej rzetelności, jak trener w grupie selekcyjnej nie ma wyjazdów na mecz. Zarabia 450 złoty brutto. Chcemy po prostu, by Ci młodzi ludzie mieli jeszcze lepszy start – mówił Przemysław Bożek.





