GŁOGÓW. Chrobry powalczył w Puławach

chrobry3 (1)Chrobremu Głogów nie udało się odrobić zaległości w rewanżowym meczu ćwierćfinałowym play-off w Puławach. Podopieczni trenera Zembrzuskiego pomimo dobrej gry ulegli Azotom 30:33.

Od początku meczu głogowianie grali dobry handball. Co prawda to Azoty trafiły dwa razy, ale Chrobry szybko odpowiedział trafieniami Miszki i Jureckiego. Później gra się wyrównała, ale to Chrobry był o krok do przodu. W Chrobrym świetne zawody rozegrał Płócienniczak, którego trener od początku meczu wystawił na lewym rozegraniu. Dominik dobrze bronił, ale przede wszystkim zagrał ofensywnie zdobywając dziesięć bramek.

W Puławach Chrobry rozgrywał zupełnie inne spotkanie, aniżeli w poprzednim meczu w lutym. Była walka, mocna gra w obronie i dużo serca włożonego szczególnie w grę obronną. Głogowianie zagrali lepiej w ataku, byli mocno zmotywowani i pewni swoich umiejętności. Mądrze rozegrali końcówkę pierwszej części meczu. Przy stanie 16:17 gospodarze grali w osłabieniu i mieli około pół minuty na rzucenie bramki. Chrobry wyszedł wysoko i puławianie nie byli w stanie rozegrać skutecznej akcji. Do szatni schodziliśmy więc z bramką przewagi i nadziejami na dobrą drugą połowę.

Druga część meczu rozpoczęła się podobnie do drugiej. Gospodarze rzucili dwie bramki, a dla Chrobrego trafił Płócienniczak. Niestety później Azoty trafiły trzy razy z rzędu. Te bramki dodały zespołowi gospodarzy skrzydeł. Chrobry trafiał rzadziej. W 55. minucie puławianie rzucili ostatnią bramkę w meczu. Było 33:26 i wydawało się, że wygrana Azotów nie jest zagrożona. Na pewno zagrożony nie był awans do półfinału MP, ale wygrana owszem. Chrobry w ciągu dwóch minut trafił cztery razy. Niestety nie wykorzystali kilku sytuacji w samej końcówce meczu.