Futsalowe derby dla Wietrzak Team Legnica!

To było spore wydarzenie dla chocianowskiego sportu. W piątek swoje inauguracyjne spotkanie w II Lidze Futsalu rozegrał zespół Madness Chocianów. Podopieczni Wojciecha Grzyba i Grzegorza Nowaka przegrali z Wietrzak Team Legnica 3:8. Po ilości publiczności na trybunach widać było jednak, że w Chocianowie z całą pewnością jest klimat do futsalu i warto to kontynuować.

Zawodników obu zespołów na parkiet wyprowadzała dziecięca eskorta Szkółki Piłkarskiej Champion Chocianów. Chłopcy, choć w przeszłości wyprowadzali już piłkarzy Lotto Ekstraklasy w Lubinie to teraz mogli w końcu pokazać się publiczności z własnej miejscowości. Ta nie była wcale mała, ponieważ wynosiła blisko trzysta osób co jest wynikiem lepszym, niż m.in. podczas pierwszoligowych meczów futsalowców Górnika Polkowice.

– Jestem bardzo mile zaskoczony i pod wielkim wrażeniem, bo jeszcze zanim rozpoczął się mecz to już byłem pod wrażeniem ilości osób, które przyszły na to spotkanie.  Widać pomysłowość organizatorów, bo wprowadzone zostało kilka ciekawych pomysłów, które mają na celu przyciągnięcie całych rodzin na halę. Bardzo się cieszę także z ilości dzieci, które w ciekawy sposób zostały wkomponowane w futsalową rywalizację. – mówi Janusz Cygan, Przewodniczący Komisji Futsalu Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej.

Poza wyprowadzeniem obu drużyn przez młodych adeptów piłki w Hali Widowiskowo-Sportowej pojawiły się dmuchańce oraz stoisko jednego ze sponsorów, marki sportowej Saller. To wszystko stworzyło wyjątkowy klimat tego spotkania, a pod wrażeniem był nie tylko Janusz Cygan ale także przedstawiciele klubu z Legnicy. – Chyba drużyna z Chocianowa przeżywała to samo, co my w pierwszym meczu, bo było troszeczkę stresu. Było naprawdę dużo ludzi, fajna atmosfera i myślę, że to ich sparaliżowało na samym początku. My jesteśmy kilka meczów do przodu, ale myślę, że Chocianów jeszcze zaskoczy i będzie grał zdecydowanie lepiej. – mówił Stanisław Wietrzak, prezes i trener Wietrzak Team Legnica.

Goście wyszli szybko na prowadzenie i zdobyli kilkubramkową przewagę, dzięki czemu mogli spokojnie kontrolować losy meczu. Pierwsza część spotkania zakończyła się prowadzeniem gości 6:1, a historyczne trafienie dla Madness Chocianów zaliczył Damian Smolny. W drugiej połowie do bramki gospodarzy wszedł Maciej Sambor, który kilka razy świetnie interweniował. Po drugiej stronie jednak cuda wyprawiał także Paweł Łopaciński i trafień w tej połowie było zdecydowanie mniej, bo zakończyła się ona wynikiem 2:2. Ostatnią bramkę w tym meczu zdobył chocianowianin Filip Dudziak i ostatecznie rywalizacja zakończyła się wyniki 3:8.

– Jestem zadowolony z tego, że gdzieś tam były przebłyski tego co chcemy grać i mam nadzieje, że nasze treningi będą skutkować tym, że nie będą to tylko przebłyski ale będziemy tak grać cały czas. W szatni podczas przerwy wytłumaczyliśmy sobie kilka zachowań, w których popełnialiśmy błędy. To jest hala a nie trawa i trzeba sobie powiedzieć szczerze. – mówił Grzegorz Nowak, trener Madness Chocianów.

Jego słowom wtórował także bramkarz gości, który w przeszłości miał już okazję występować na najwyższych szczeblach rozgrywkowych futsalu. – Pierwsza i trzecia bramka to majstersztyk gospodarzy, ponieważ wcisnęli piłkę do pustej bramki. Widać było, że ćwiczyli pewne schematy przede wszystkim przy wyprowadzeniu piłki ale wciąż było w tym za dużo błędów. Jeśli uda się je zminimalizować to mogą być naprawdę groźni. – dodawał Paweł Łopaciński, bramkarz Wietrzak Team Legnica.

Kolejne spotkanie Madness Chocianów rozegra 6 stycznia 2019 roku. Tym razem drużyna uda się na wyjazdowy mecz z KU AZS Zielona Góra.

Madness Chocianów – Wietrzak Team 3:8 (1:6)
Bramki: Smolny, Matkowski, Dudziak –  Kaczmarek (3), Kanas, Kalicki, Wyźga, Cymbalista, Horbal

MADNESS : Szymczak, Sambor – Matkowski, Bartuzel, Cygan, Dudziak – Smolny, Majewski, Hrynczyszyn, Kunz, Lisowski, Różycki, Słonina, Walczak

WIETRZAK TEAM:  Łopaciński, Gwadera – Durkalec, Kaczmarek, Wilczyński, Wyźga – Horbal, Cymbalista, Kalicki, Kanas, Wach, Opaluch.

fot. Paweł Andrachiewicz