
Gdy Mirosław Kunz wyprowadził drużynę na prowadzenie 4:1 to wielu kibiców już dopisywało trzy punkty zespołowi z Chocianowa. Potem zdarzyło się jednak coś strasznego, ponieważ goście w ciągu jedenastu minut zdobyli pięć bramek i ze stanu 4:1 zrobiło się 4:6. Pokerowa zagrywka trenera Grzegorza Nowaka w ostatnich trzech minutach przyniosła skutki. W rolę lotnego bramkarza wcielił się Patryk Różycki, który zdobył kontaktową bramkę. Ostatnią, na dwanaście sekund przed końcem zanotował kapitan i serce drużyny Mateusz Bartuzel. W tym momencie momentalnie hala eksplodowała a wszyscy kibice zerwali się ze swoich miejsc, by oklaskiwać zawodników Madness.
– Całkiem odmienny mecz od tego wczorajszego, bo dzisiaj pierwszą połowę zagraliśmy wzorowo. Potem wychodzimy na drugą połowę i nie wiem co się stało. W szatni mieliśmy spokojną rozmowę, porozmawialiśmy co można jeszcze zmienić by ulepszyć to wszystko, ale poszło w drugą stronę. Mamy jeden punkt i cieszymy się z tego i gramy dalej – komentował Grzegorz Nowak, trener Madness Chocianów.
Na dzisiejszym spotkaniu pojawił się także burmistrz Chocianowa, który nie ukrywał swojego zadowolenia z zainteresowania mieszkańców tą dyscypliną sportu. – Od samego początku mówiłem, że na sport w Chocianowie warto postawić i to jest tego dowód. Sport należy w naszym mieście rozwijać, my też mamy kilka pomysłów i to nie tylko, jeśli chodzi o futsal. Z tego miejsca chciałbym podziękować prezesowi Stowarzyszenia Madness za to, że na ich meczach jest wszystko tak fajnie spięte – mówi Tomasz Kulczyński, burmistrz Chocianowa.
Włodarz naszej gminy podkreślił w swojej wypowiedzi to, co przyciągnęło na halę całe rodziny. Przed meczem i w przerwie mieliśmy okazję zobaczyć pokaz Szkoły Tanecznej Weronika Mierzwa, zaś w trakcie całej rywalizacji do dyspozycji najmłodszych był dmuchaniec oraz animatorki. Na trybunach pojawiła się także maskotka Stali Chocianów, a jej najmłodsi wychowankowie wyprowadzali obie drużyny na parkiet. To wszystko pokazuje, że sportowa rodzina chcę ze sobą współpracować i to z całą pewnością może cieszyć.
– Wystarczy spojrzeć na trybuny i zobaczyć ilu mieszkańców przyszło dopingować naszą drużynę. Wielkie brawa dla Stowarzyszenia Madness, bo jeśli chodzi o atmosferę i organizację to naprawdę super było wszystko zrobione. Zespół ma szansę na awans do I ligi, dlatego będziemy musieli jako samorząd sprostać tym oczekiwaniom i zaspokoić te potrzeby – podkreślała Marcelina Falkiewicz, radna Powiatu Polkowickiego.
Madness Chocianów – AZS Uniwersytet Wrocławski 6:6 (2:0)
Bramki: Bednarz (dwie), Dudziak, Kunz, Różycki, Bartuzel – Jasiok (cztery), Siwek, Markiel
MADNESS: Sambor, Chmielewski – Lisowski, Slonina, Kunz, Bartuzel, Franecki, Bednarz, Matkowski, Różycki, Dudziak
AZS UWR: Piechurski – Szczecina, Ledwoń, Vlasik, Jasiok, Leśniewski, Schreiber, Siwek, Markiel, Kostecki, Leschuk