Chojnowiance Chojnów nie udało się sprawić kolejnej niespodzianki w rundzie wiosennej, choć po pierwszej połowie meczu z Orlą Wąsosz było do tego blisko. Ostatecznie wydaje się, że gospodarzom zabrakło potrzebnego doświadczenia, z czego skorzystał zespół świętujący awans do IV ligi.
– To są młodzi chłopcy, którzy mają po siedemnaście, osiemnaście lat. Dopiero tworzymy zespół, także myślę, że z roku na rok będzie lepiej. – tłumaczył po meczu swoich zawodników Ryszard Gadowski, trener Chojnowianki Chojnów.
Drużyna z Chojnowa, która była zdecydowanym outsiderem jesiennych rozgrywek w drugiej rundzie pokazała, że ma na prawdę mocny zespół, który niejednokrotnie potrafił sprawiać niespodzianki.
– Zaczęliśmy rundę wiosenną nieźle, bo zdobyliśmy parę punktów. Potem przyszła plaga kontuzji, pięciu zawodników z pierwszego składu nam wypadło i musieliśmy sobie radzić małą rezerwą przez co nastąpiły porażki. Ostatnie mecze, gdy znów zebraliśmy się w całości, pokazały, że mamy jakiś szkielet drużyny i zaczynamy coś tam grać. – kończy trener ostatniego zespołu okręgówki.




