Miłą niespodziankę swoim kibicom sprawiły siatkarki KS Olimpii Jawor, które po emocjonującym pojedynku pokonały lidera ligowej tabeli – MKS Polonia Świdnica. Jaworzanki zrewanżowały się tym samym za porażkę z tym zespołem, jakiej doznały kilka tygodni temu przed własną publicznością.
Pierwsze dwa sety należały do „Olimpijek”. Na boisku nie brakowało błędów w obu drużynach, jednak końcówki należały do podopiecznych Lesława Chrzanowskiego. W trzecim secie gospodynie obudziły się i pokazały, że potrafią grać skutecznie. W szybkim secie gospodynie wygrały do 16.
Prawdziwy horror na boisku rozegrał się w czwartej partii. Choć jaworzanki zdobyły wielopunktową przewagę, zaczęły oddawać punkt za punktem. Nie pomagały zmiany, przerwy i nerwowe wskazówki trenera. Jaworscy kibice chwilami zaczęli już wątpić w swój ulubiony zespół. Pomogła odrobina szczęścia i po zaciętej walce mogli odetchnąć z ulgą. – Gra trochę wymknęła się nam spod kontroli. Zagraliśmy słaby mecz. Jawor jest za to w coraz wyższej formie – przyznał po spotkaniu trener MKS-u, Mateusz Dąbrowski.
Skromnie podsumował zwycięstwo szkoleniowiec Olimpii Lesław Chrzanowski: – Dwa pierwsze sety wygrane z liderem, który w swojej sali nie przegrywa, trochę nas zaskoczyło. W trzecim secie świdniczanki przycisnęły nas zagrywką i trudno było się pozbierać.
MKS Polonia Świdnica – KS Olimpia Jawor 1:3 (21:25, 24:26, 25:16, 20:25). Za najbardziej wartościową zawodniczkę spotkania uznano Dorotę Dydak (KS Olimpia).
Materiał wideo:
Galeria zdjęć:
Fot. Daniel Śmiłowski





































