Kaczawa Bieniowice w meczu osiemnastej kolejki klasy okręgowej przegrała z Kuźnią Jawor 0:2. Podopieczni Krzysztofa Tworka do spotkania podchodzili mocno osłabieni.
– Jest to kolejne spotkanie, w którym nie graliśmy w pełnym składzie. Musimy pamiętać, że ciągle jesteśmy osłabieni z dwoma-trzema zawodnikami ofensywnymi, którzy stanowili o sile ataku tego zespołu jesienią. Jeszcze jedną kolejkę będą pauzować, także dopiero ten zespół tu się dociera. – mówi Krzysztof Tworek, grający trener Kaczawy Bieniowice.
Problemy kadrowe Kaczawy rozpoczęły się już zimą, gdy szkoleniowiec nie mógł liczyć na pełną kadrę swojej drużyny.
– Doszło trochę kontuzji zimą przez co nie mogliśmy grać optymalnym składem. Tak na prawdę liga nas tam dopiero zaciera, bo ja też jestem nowym trenerem tutaj. Cały czas są braki kadrowe wynikające z kontuzji, kartek ale myślę, że spokojnie dojdziemy do optymalnej dyspozycji. – dodaje Tworek.
Dla Krzysztofa Tworka to pierwsze mecze w roli trenera Kaczawy. Szkoleniowiec jest bardzo zadowolony z pracy z nowym zespołem.
– Współpraca układa się bardzo dobrze. Wiadomo, że Kaczawa jest poukładanym klubem i nie brakuje niczego, jeżeli chodzi o przygotowanie zawodników. Natomiast była kwestia pozostawienia zawodników w klubie, bo Prochowice chciały ściągnąć od nas graczy. Na całe szczęście udało się ich zatrzymać, ale wciąż pozostaje problem urazów. – podkreśla trener Kaczawy.
Według szkoleniowca jednym z głównych winowajców wielu kontuzji w jego zespole była gra poszczególnych zawodników w lidze halowej.
– Wychodzi też tutaj granie na hali, ja oczywiście jako trener bym na to nie pozwolił, żeby mój zawodnik szykował się na hali. Niestety przejąłem zespół w momencie, w którym rozgrywki się toczyły. – zaznacza Tworek.
Wszystko wskazuje na to, że jeśli kadra zespołu będzie pełna to Kaczawa może zagrozić czołówce tabeli.
– Na pewno chciałbym grać o jak najwyższe cele. Najgorsze jest to, że nikt w tej lidze nie wie o co gramy, bo nie wiadomo kto awansuje, kto spada. Wiadomo jak to nasze związki mają czas i nikt tak na prawdę w tej lidze nie wie o co gra. Moim celem z zawodnikami jest z całą pewnością dotarcie do pierwszej piątki, bo po to pracujemy by grać o coś – kończy Krzysztof Tworek, trener Kaczawy Bieniowice.
Kolejnym rywalem Kaczawy Bieniowice będzie Iskra Księginice.




