GŁOGÓW. Jednostronne derby

chrobry4Nie mogło być i nie było emocji w derbowym spotkaniu pomiędzy szczypiornistami Chrobrego Głogów i Śląska Wrocław. Gospodarze bez najmniejszych problemów wygrali różnicą dziesięciu bramek.

Wrocławianie swoją pierwszą bramkę zdobyli dopiero w dziesiątej minucie potkania. Ogólnie wojskowi w pierwszej części spotkania bramkarza Chrobrego zdołali pokonać zaledwie sześciokrotnie. Nieporadność w ataku, słabsza gra w obronie gości sprawiły, że głogowianie nie mieli większych problemów ze zdobywaniem bramek i budowaniem swojej przewagi, która do przerwy wynosiła siedem trafień.

W drugiej połowie niewiele się zmieniło. Ton grze wciąż nadawali głogowianie, którzy powiększyli jeszcze, wypracowaną w pierwszej części spotkania przewagę – Cieszy wygrana i jej rozmiar, bo nie często w Superlidze zdarza się wygrać różnicą dziesięciu bramek. Poza początkiem meczu pokazaliśmy solidną piłkę ręczną – powiedział po meczu Piotr Zembrzuski, szkoleniowiec głogowian.

Dzięki wygranej Chrobry zrównał się punktami z czwartym w tabeli KPR-em Legionowo.

Chrobry Głogów – Śląsk Wrocław 25:15 (13:6)

Chrobry: Stachera, Kapela 1 – Miszka 5, Pawłowski 1, Płócienniczak, Świtała, Sadowski 5, Bąk 2, Babicz 2, Gujski 3, Tylutki, Sobut, Biegaj 1, Kandora 4, Kubała 1.

Śląsk: Szczecina, Prus – Koprowski, Łucak 6, Białaszek, Witkowski 1, Andreou 2, Królikowski, Kuczyński 3, Piłat, Krupa 3.