To był mecz godny szlagieru pierwszej ligi. Na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej szczypiorniści Siódemki Miedź Legnica podejmowali Olimpię Piekary Śląskie.
W meczu zespołów z czołówki ciężko było wskazać faworyta. Wicelider z Piekar był na fali, legniczanie chcieli zrehabilitować się za porażkę w derbach z Moto-Jelcz Oława – to zapowiadało nie lada emocje i tak też było.
Kiedy po dziesięciu minutach legniczanie wygrywali 7:3 wydawało się, że to oni będą nadawać ton grze. Tymczasem w końcówce goście doprowadzili do remisu – 17:17, ale ostatnie dwie bramki były autorstwa zawodników Siódemki.
W drugiej połowie legniczan dopadł przestój, co spowodowało, że w 46 minucie było 25:28. Gospodarze nie złożyli broni i zaliczyli znakomite dziesięć minut, które wygrali 9:0! W tym czasie 19-letni Adrian Stachurski dosłownie zamurował bramkę, dzięki czemu gospodarze wygrywali 34:28 i było po meczu.
Siódemka Miedź Legnica – Olimpia Piekary Śląskie 35:31 (19:17)
Siódemka: Mazur, Stachurski – Szuszkiewicz 8, Płaczek 2, Cegłowski 9, Czuwara 2, Piwko 7, Nastaj 4, Mosiołek 3, Majewski, Wita, J. Będzikowski.
Olimpia: Kot, Zemelka, Kowalczyk – Płonka 5, Chromy 3, Włoka 3, Fidyt 3, Cieślik, Rosół 1, Gogola, Kowalski 8, Miłek 2, Kempys 4, Czapla 1, Parzonka 1.
Fot. Paweł Andrachiewicz























