Minimalna przewaga w drugiej części gry to za mało by wyeliminować aktualnego Mistrza Polski w rozgrywkach pucharowych. W rewanżowym spotkaniu podopieczni Piotra Stokowca przegrali 0:1 na wyjeździe z Lechem Poznań i odpadli ze zmagań na poziomie ćwierćfinału.
Do spotkania z Mistrzem Polski lubinianie wyszli w dość eksperymentalnym składzie, w którym znalazło się miejsce dla dwóch zawodników, którzy od dawna nie byli widziani w podstawowym zestawieniu Zagłębia. Mowa oczywiście o Arkadiuszu Woźniaku oraz Adrianie Błądzie. Ponadto szansę na debiut w pierwszym zespole dostał również utalentowany, siedemnastoletni Paweł Żyra.
Blisko dziesięć tysięcy kibiców zgromadzonych na stadionie w Poznaniu w pierwszej części gry obejrzało bardzo słabe widowisko. Obydwie drużyny grały bardzo słabo w ofensywie nie dochodząc do klarownych sytuacji. Wyjątkiem było dośrodkowanie Zbozienia z 42. minuty, do którego dopadł Papadopulos. Strzał głową Czecha przeleciał niestety nieznacznie ponad bramką. W przerwie trener Stokowiec postanowił dokonać jednej zmiany. Dobrze grającego w destrukcji Tosika na boisku zmienił kolejny wychowanek Zagłębia – Filip Jagiełło.
W drugiej części gry z każdą minutą to lubinianie przeważali stwarzając sobie coraz bardziej klarowne sytuacje. Bardzo dobrze w środku pola operował duet młodzieżowców z Lubina – Jagiełło i Żyra, którzy niczym wytrawni pomocnicy rozprowadzali akcje Miedziowych. W tych sytuacjach brakowało, podobnie jak w poprzednich meczach, przede wszystkim skuteczności. Jeszcze w pierwszym kwadransie drugiej części gry przed szansami stanęli dwaj obrońcy Zbozień oraz Dąbrowski, jednak ich strzały pewnie obronił Burić. W 68. minucie najlepszą sytuację w tym meczu zmarnował Woźniak, który znalazł się w kapitalnej sytuacji po dośrodkowaniu Cotry. Kolejną piłkę meczową lubinianie mieli pięć minut przed końcem, gdy akcję Jagiełły i Cotry finalizował wprowadzony wcześniej Janus. Jego strzał okazał się niecelny i marzenia o doprowadzeniu do dogrywki prysły. Co gorsze w doliczonym czasie gry KGHM Zagłębie pogrążył były zawodnik Miedziowych – Szymon Pawłowski, który pokonał technicznym strzałem Polacka.
Ostatecznie Lech Poznań po raz drugi wygrał z KGHM Zagłębiem Lubin 1:0 i awansowało do półfinału Pucharu Polski.




