LUBIN. Kolejny tie-break Cuprum (FOTO)

cuprumDrugi mecz siatkarzy Cuprum Lubin i drugi zakończony tie-breakiem. Tym razem jednak w piątym secie lubinianie okazali się lepsi od swoich rywali, AZS-u Częstochowa. Inauguracyjne zwycięstwo przed własną publicznością stało się faktem.

W pierwszej kolejce lubinianie również rozegrali pięciosetowy pojedynek, jednak przegrali w Warszawie z tamtejszym AZS-em 2:3. Goście do Lubina przyjechali bez zdobyczy punktowej, gdyż przegrali na własnym parkiecie z mistrzem Polski, Asseco Resovią 1:3. Akademicy, podobnie jak podopieczni Gheorghe Cretu chcieli więc odnieść pierwsze zwycięstwo w sezonie i to oni lepiej weszli w mecz. Zaczęło się od szybkiego 0:3, a gospodarze przebudzili się dopiero po pierwszej przerwie technicznej. Później byliśmy świadkami wyrównanego pojedynku z lekką przewagą po stronie gości, którzy wygrali tę partię do 22.

Lubinianie na drugiego seta wyszli podrażnieni i od początku narzucili rywalom swój styl gry. Zawodnicy Cuprum wypracowali sobie 3-4 punktową przewagę, którą z lepszym lub gorszym skutkiem utrzymywali do końca drugiej partii, doprowadzając do remisu.

Trzecia partia była najmniej emocjonującą. Tym razem to goście nie pozwolili miejscowym na rozwinięcie skrzydeł i oddali tylko 17 punktów. Lubinianie zrehabilitowali się i to z nawiązką. Czwartego seta Cuprum wygrało do 20, a w decydującej partii prowadziło już 8:4, by wygrać 15:10 i cały mecz 3:2.

Cuprum Lubin – AZS Częstochowa 3:2 (22:25, 25:21, 17:25, 25:20, 15:10)

Cuprum: Pupart (10), Bohme (15), Włodarczyk (19), Romać (13), Możdżonek (7), Łomacz i Rusek (L) oraz Gorzkiewicz, Taht (1), Malinowski (6) i Gunia

AZS: Wawrzyńczyk (8), Redwitz (3), Szalacha (10), Buniak (9), Szymura (12), Bandero (21) i Stańczak (L) oraz Kowalski (1), Polański (2) i Lipiński (5)

Fot. Paweł Andrachiewicz