Już w piątek o godzinie 20:30 kolejne spotkanie w ramach Ekstraklasy rozegrają piłkarze nożni KGHM Zagłębia Lubin. Podopieczni Piotra Stokowca zmierzą się na wyjeździe z aktualnym wicemistrzem Polski – Legią Warszawa.
Miedziowi do spotkania przystąpią jako szósty zespół tegorocznych zmagań, który w trzech ostatnich meczach zdobył aż siedem punktów. Jak widać lubińska maszyna zaczyna się rozpędzać i wszyscy zastanawiają się nad tym, na co stać beniaminka w tym sezonie. Do starcia z „wojskowymi” KGHM Zagłębie będzie podchodziło bez jednego z podstawowych ostatnio zawodników – Adriana Rakowskiego, który w ostatnim meczu przeciwko Ruchowi Chorzów zdobył jedną z bramek.
– Myślę, że już od paru meczów prezentujemy się bardzo dobrze. Oczywiście są momenty, gdy brakuje dokładnych podań ale w gruncie rzeczy trzeba jasno powiedzieć, że ciągle się nam gdzieś tam odbierało tą naszą dobrą grę. My się tutaj nie zachłystujemy jakimiś pojedynczymi zwycięstwami i ciężko pracujemy na nowych zasadach odbudowując drużynę po spadku – mówi Piotr Stokowiec, trener KGHM Zagłębia Lubin.
Najbliższy rywal Miedziowych w tabeli ma tyle samo punktów, co lubinianie i zajmuje trzecie miejsce w Ekstraklasie. W meczu przeciwko Zagłębiu w ekipie Henninga Berga nie wystąpi kapitan Legii – Jakub Rzeźniczak. Zespół ze stolicy spotkaniem z podopiecznymi Piotra Stokowca będą chcieli przerwać serię czterech meczów bez zwycięstwa, w których dwukrotnie zremisowali oraz przegrali z Piastem Gliwice i Koroną Kielce.
Rozjemcą spotkania pomiędzy Legią a KGHM Zagłębiem będzie Szymon Marciniak. Co ciekawe sędzia z Płocka prowadził także spotkanie z poprzedniej kolejki, w którym Miedziowi pokonali Ruch Chorzów 3:1.




