W meczu 31. kolejki rozgrywek I ligi Miedź pokonała Bytovię 1:0. Legniczanie przez długi czas marnowali sytuacje bramkowe, włącznie z rzutem karnym, ale w końcu zdobyli zwycięskiego gola i to przepięknej urody. Katem Bytovii okazał się Yannick Kakoko, który z dystansu trafił w okienko bramki strzeżonej przez Tomasza Laskowskiego! Asystę przy tym trafieniu zaliczył debiutujący na boiskach I ligi Patryk Oleksa.
Miedź mogła objąć prowadzenie już w pierwszej połowie, gdyby nie marnowała kolejnych doskonałych okazji. Już w 9. min Labukas sprawdził czujność golkipera gości strzałem z dystansu, a Laskowski z trudem odbił piłkę. W kolejnej akcji bramkarz Bytovii w ładnym stylu wybronił uderzenie głową litewskiego napastnika Miedzi. W 38. min jeden z obrońców drużyny z Bytowa zatrzymał piłkę ręką we własnym polu karnym, a sędzia wskazał na 11 metr. Do piłki podszedł Wojciech Łobodziński, ale Laskowski wyczuł jego intencje i zdołał wybić piłkę.
W drugiej połowie Miedź nadal atakowała zdecydowanie groźniej niż rywale. W 52. min Łobodziński zagrał na wolne pole do Szczepaniaka, ten popędził z piłką w stronę bramki gości, „położył” bramkarza, ale zbyt długo zwlekał ze strzałem, który ostatecznie zablokował wracający obrońca. 3 minuty popularny „Łobo” znów obsłużył Szczepaniaka świetnym podaniem, ale napastnik Miedzi głową strzelił nad bramką, a na trybunach słychać było jęk zawodu. Wreszcie radość legnickim kibicom, którzy stawili się na trybunach mimo deszczowej aury, dał Yannick Kakoko. W 78. min środkowy pomocnik Miedzi posłał bombę sprzed pola karnego wprost w okienko bramki gości i zapewnił drużynie komplet punktów. Asystę patrzy tej bramce zaliczył Patryk Oleksa, dla którego środowy występ na lewej obronie był debiutem na I-ligowych boiskach. Zresztą warto podkreślić także dobry występ całego bloku defensywnego Miedzi, który nie pozwolił na zbyt wiele rywalom. Dzięki temu bramkarz Dawid Smug po raz szósty w tej rundzie zachował czyste konto.
– Mieliśmy więcej sytuacji bramkowych, a gol Yannicka Kakoko był naprawdę rzadkiej urody. Mimo wszystko był to ciężki mecz, obfitujący w walkę do ostatniej minuty – podsumował Janusz Kudyba, trener Miedzi.
MIEDŹ LEGNICA – BYTOVIA BYTÓW 1:0 (0:0)
Bramka: Kakoko (78).
Żółte kartki: Lafrance, Oleksa, Kakoko oraz Wróbel, Szewczyk, Kryszak, Wilczyński.
Czerwona kartka: Socha (90 – za uderzenie rywala).
Sędziował: Robert Marciniak (Kraków).
Widzów: 1000.
MIEDŹ: Smug – Bartczak, Lafrance, Midzierski, Oleksa, Cierpka, Kakoko (90 Daniel), Garuch, Łobodziński, Szczepaniak (90 Zatwarnicki), Labukas (69 Kadu).
BYTOVIA: Laskowski – Bąk, Socha, Wróbel, Szewczyk (80 Formela), Wilczyński (88 Michalski), Mandrysz, Okuno (56 Jastrzembski), Kryszak, Surdykowski, Jakóbowski.




