W dolnośląskich derbach doszło do starcia Śląska Wrocław z Zagłębiem Lubin. Z tej emocjonującej rywalizacji zwycięsko wyszli gospodarze pojedynku.
Do słabego początku w wykonaniu miedziowych zdążyliśmy już przywyknąć. Nie inaczej było w derbowym starciu z wojskowymi. Kibice jeszcze dobrze nie rozsiedli się na swoich miejscach a na tablicy wyników było już 3:0. Autorem pierwszej bramki dla lubinian był Michał Stankiewicz. Podopieczni Jerzego Szafrańca na szczęście szybko się otrząsnęli i doprowadzili do remisu po 5. Później było jeszcze lepiej, kolejne akcje miedziowych kończyły się bramkami, co pozwoliło na wyjście na 2-bramkowe prowadzenie. Gospodarze nie dawali jednak za wygraną i doprowadzili do remisu. W końcówce tej części spotkania lepiej zagrali lubinianie, którzy do przerwy prowadzili jedną bramką
Od początku drugiej połowy lepiej na parkiecie prezentowali się wojskowi. Kolejne rzuty miedziowych zatrzymywał blok gospodarzy lub bronił Cudić. Powoli i mozolnie wrocławianie odrabiali straty i w końcu odzyskali prowadzenie. Decydujące były fragmenty od prowadzenie 22:21 Śląska. Wówczas gospodarze rzucili cztery bramki, tracąc tylko jedna i znacznie przybliżyli się do wygranej. W ostatnich minutach podopieczni Jerzego Szafrańca rzucili się do odrabiania strat i zwietrzyli swoją szanse. Kolejne skuteczne akcje sprawiły, że miedziowi doszli rywal na dwie bramki Ważnego karnego nie wykorzystał jednak Wojciech Gumiński i to wrocławianie triumfowali w derbach.
Śląsk Wrocław – Zagłębie Lubin 27:26 (15:16)
Śląsk: Cudić, Prus – Krupa 3, Kryński 4, Herudziński, Koprowski, Garbacz, Jarowicz 3, Miszka, Radojević 5, Wróblewski, Ścigaj 3, Białaszek 3, Telepnev 6.
Zagłębie: Shamrylo, Małecki – Michałów, Stankiewicz 4, Gumiński 6, Rosiek, Przysiek, Kużdeba 2, Marciniak 2, Macharashvili 1, Szymyślik 4, Halilbegović 7, Paluch, Czuwara, Nowakowski.




