Finałowe spotkanie siatkarskiej ligi juniorów przyniosło kibicom wiele sportowych emocji. Zawodnicy Spartakusa i Gwardii II Wrocław zaprezentowali się doskonale. Wyrównany mecz zakończył się wynikiem korzystnym dla gości, ale – jak zauważyli obserwatorzy – niewiele brakowało.
Spotkanie było wyrównane. Pierwszy set należał do gospodarzy, jednak ani razu Gwardianie nie pozwolili uzyskać jaworzanom bezpiecznej przewagi. W drugim secie trener Marta Czyczerska odważnie decydowała się na zmiany, tymczasem goście grali w stałym składzie (tylko jedna zmiana w całym spotkaniu!).
– To są godni siebie przeciwnicy – komentowali na trybunach kibice. W trzecim secie gospodarze totalnie sobie odpuścili i przegrali do 14. Przy stanie 1:2 w setach dla Wrocławia pod siatką następców Aleksandra Śliwki była pełna mobilizacja. Zabrakło dwóch punktów i po prawie dwóch godzinach siatkarskiej walki byłby tie break.
– Za każdym razem, kiedy przyjeżdżamy do Jawora spodziewamy się trudnego spotkania. Rozgrywamy wyrównane mecze, kibice robią fantastyczną atmosferę, a w takich warunkach doskonale się gra – mówił po meczu zadowolony z wyniku trener Gwardii II, Tomasz Barański.
Powody do zadowolenia miała także trener Marta Czyczerska. Mimo przegranej Spartakus znajdzie się w trójce reprezentującej Dolny Śląska na rozgrywkach ogólnopolskich.
– Wynik na pewno nie oddaje tego co się działo na boisku. Bardzo dobre zawody zarówno z jednej jak i z drugiej strony (zwroty akcji, zagrywka, długie akcje) i jestem bardzo zadowolona z chłopaków. Na pewno szkoda, szczególnie końcówki czwartego seta, gdzie nie skończyliśmy trzech piłek i wynik mógłby być zupełnie inny. Gratuluję Gwardii Wrocław i walczymy dalej. Teraz przygotowujemy się do spotkania z Wałbrzychem – podsumowała trener Czyczerska. Spotkanie Spartakusa z Wałbrzychem I w najbliższą niedzielę o godz. 11 w sali sportowej SP nr 5 w Jaworze.
JKS Spartakus vs. KS Gwardia II Wrocław 1:3 (25:21; 21:25; 14:25; 23:25)
Galeria zdjęć:
fot. Daniel Śmiłowski








































