Nie było niespodzianki i emocji w Kielcach, gdzie szczypiorniści Chrobrego mierzyli się z Vive. W tym spotkaniu padły 62 bramki, ale blisko czterdzieści z nich zdobili gospodarze.
W tym mecz emocji nie było i raczej być nie mogło, bo Vive to bez wątpienia najsilniejszy zespół naszej ekstraklasy, z powodzeniem występujący w Lidze Mistrzów. Po kwadransie było jasne, kto jest zdecydowanym faworytem. Na tablicy wyników było 11:5 dla Vive, a cztery z pięciu trafień dla Chrobrego było autorstwa Adama Babicza. Z minuty na minutę przewaga gospodarzy była coraz wyższa i ostatecznie zakończyła się na szesnastu trafieniach.
Vive Tauron Kielce – Chrobry Głogów 39:23 (20:12)
Vive Tauron: Vive Tauron: Sego – Jurecki 2, Tkaczyk 3, Chrapkowski, Bielecki 3, Jachlewski 5, Strlek 7, Lijewski 4, Buntić 2, Musa 4, Zorman 2, Cupić 7.
Chrobry: Chrobry: Stachera, Kapela – Kaczmarek 1, Bednarek 3, Witkowski 2, Płócienniczak 4, Świtała, Mochocki 2, Tylutki 1, Biegaj, Babicz 6, Kubała 2, Bąk, Świątek 2.
Sędziowali: Andrzej Chrzan, Michał Janas (obaj Tarnów).




