To już 33 lata muzycznej tradycji w mieście nad Odrą. Wczorajszy wieczór otworzył tegoroczną edycję spotkań pod znakiem różnorodności dźwięków, inspiracji i emocji. Głogowskie Spotkania Jazzowe zainaugurował specjalny pokaz w ramach Dyskusyjnego Klubu Filmowego.
Prezentację filmowo-muzyczną prowadził Andrzej Winiszewski. Dziennikarz radiowy powiódł licznie zgromadzoną w Wentylatorni Miejskiego Ośrodka Kultury publiczność przez historię jazzu, przypominając momenty, w których ten gatunek gościł na srebrnym ekranie. Chwilę po godzinie 20 ruszył pierwszy koncert w aranżacji mocno odmiennej od tych, które mogliśmy podziwiać w poprzednich latach.
Tym razem na otwarciu klubowym pojawiło się trio z Kanady. Doświadczeni muzycy rozbujali publiczność rytmicznym i perfekcyjnym brzmieniem zza oceanu. Monkey Junk już drugi raz zawitali do Głogowa. Tym razem uzupełnili repertuar o utwory z ubiegłorocznego albumu „Time To Roll”. Mieszanka bluesa, funku, soulu i czystego rock and rolla podniosła publiczność z miejsc i przekonała do tanecznej zabawy.
Pierwszy koncert dał przedsmak tego, co będzie się działo w przyszłym tygodniu. Warto zapamiętać, że wzorem ubiegłych edycji wydarzenia na głównej scenie MOK są biletowane. Te odbywające się na scenie klubowej są bezpłatne.
W holu ośrodka kultury dostępna jest wystawa fotografii koncertowych, której wernisaż zaplanowano na 27 października.























