Sokół Niechlów w sezonie 2017/2018 występuje w grupie II legnickiej B-klasy. Na inauguracje rozgrywek drużyna z powiatu górowskiego przegrała na wyjeździe z Transportowcem Kłopotów-Osiek 1:5.
– Nasz zespół przechodził poważne kłopoty w poprzednim sezonie, ale od kwietnia obudziła się drużyna, jest nowy trener i Sokół Niechlów naprawdę dobrze gra teraz. Czekamy na wyniki, bo marzeniem jest A-klasa ale kłopotem jest dla nas to, że pozmieniano te grupy. Jesteśmy w tej grupie lubińskiej, gdzie robią nam się potężne i chyba OZPN tego do końca nie przemyślał, bo będziemy jeździć również do Raszówki, gdzie od nas to jest siedemdziesiąt kilometrów. To wychodzi dla nas naprawdę drogo. – mówi Wiesław Świerszcz, prezes Sokoła Niechlów.
Prezes Sokoła wierzy, że jego zespół stać na walkę z najlepszymi zespołami w lidze. Tym bardziej, że można być zadowolonym z frekwencji na treningach.
– Myślę, że A-klasa jest w naszym zasięgu, bo naprawdę chłopaków stać na to. Solidnie trenują i to mnie bardzo cieszy, bo gdy idę na stadion to na treningach jest nie mniej niż czternastu, piętnastu chłopaków a czasami nawet dwudziestu. Liczę, że to przyniesie efekty, bo naprawdę chcą walczyć i wierzę, że ten awans jest w zasięgu. – dodawał prezes klubu z Niechlowa.
Latem w Sokole doszło do sporych zmian kadrowych, ponieważ ze starej drużyny zostało niewielu zawodników. To oznacza, że początkowo drużyna będzie potrzebowała zgrania, ale gdy już znajdzie wspólny język na boisku to może okazać się rewelacją ligi.
– Zespół latem się wzmocnił, bo ze starego składu zostało może dziesięciu zawodników. Pozostali są praktycznie nowi, bo my mieliśmy zawsze problemy z bramkarzem a w tej chwili mamy dwóch porządnych i w zasadzie jeszcze trzeciego w rezerwie. Wcześniej przegrywaliśmy właśnie przez jego brak, a pojawił się bramkarz w kwietniu i zremisowaliśmy z liderem z Moskorzyna po wielu przegranych. – kończy Wiesław Świerszcz.




