KGHM ZANAM Polkowice zremisował na własnym boisku ze Skrą Częstochowa 1:1. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli goście, jednak w drugiej połowie z rzutu karnego wyrównał Michał Bednarski. Kibice więcej bramek nie zobaczyli, a mecz zakończył się podziałem punktów.
– Uważam, że straciliśmy bramkę po indywidualnym błędzie, która nie musiała paść. Później mieliśmy swoje okazje, by szybko wyrównać ale w końcu udało się wyrównać. Chyba brakowało nam szczęścia dzisiaj, chociaż Skra też miała swoje sytuacje na koniec, ale myślę, że ten mecz był do przechylenia na naszą korzyść. – mówił po meczu Wojciech Galas, zawodnik KGHM ZANAM Polkowice.
Remis ze Skrą oznacza dla polkowiczan spadek na czwarte miejsce w tabeli, ponieważ swoje spotkanie pewnie wygrały rezerwy Miedzi Legnica.
– Pamiętajmy, że my jeszcze niedawno byliśmy na dwunastym miejscu. Wykonana została fajna praca na rundę wiosenną i fajnie to wszystko poszło od pierwszego meczu. Myślę, że fajnie by było znaleźć się na tym pudle na koniec sezonu, bo z dwunastego miejsca dojść na trzecie, drugie to też trzeba potrafić z tego wyjść. – dodaje Galas.




