Zryw Kłębanowice przełamał się w poprzedniej kolejce w meczu z Albatrosem Jaśkowice, a dziś potwierdził zwyżkującą formę. Tym razem podopieczni Dominika Łysaka wygrali w Kunicach z miejscową Mewą 2:5.
Taki rezultat oznacza, że Zryw umocnił się na szóstym miejscu w tabeli i wciąż może patrzyć z nadzieją przed siebie, bo przewaga czwartego ZZPD Górnika i piątej Sparty Parszowice z całą pewnością są do nadrobienia. Mewa natomiast będzie podpatrywała niedzielne zmagania Błękitnych Koskowice, którzy jeśli urwą chociaż punkt w starciu z Orłem Mikołajowice to wyprzedzą w tabeli drużynę z Kunic.
Mewa Kunice – Zryw Kłębanowice 2:5
fot. Paweł Andrachiewicz









































