Dudka: Z Kuźnia to będzie wojna

dudkaOdra Total Ścinawa na inauguracje rundy wiosennej klasy okręgowej zremisowała z Gromem Gromadzyń-Wielowieś 1:1. Dla podopiecznych Tomasza Wołocha to już drugi remis w gminnych derbach w tym sezonie. Wiosną w Parszowicach, gdzie domowe mecze grała Odra było 0:0.

– Na pewno nie jesteśmy zadowoleni z tego jednego punktu, ale derby to derby. Nie ważne na których miejscach są drużyny i w jakich składach, bo nikt nogi nie odłoży i każdy daje z siebie ile może. Tak dzisiejszy mecz wyglądał, choć moim zdaniem przeważaliśmy i mieliśmy więcej sytuacji, ale co z tego jak mecz się zakończył remisem. – mówi Marek Dudka, zawodnik Odry Total Ścinawa.

Ścinawianie nie ukrywają, że w ich szeregach pozostał duży niedosyt, bo wszyscy liczyli na wygraną. Tym bardziej, że drużyna z Wielowsi jest kadrowo słabsza niż jesienią.

– Jest duży niedosyt, bo w pierwszym meczu też mieliśmy mnóstwo sytuacji ale fakt, że Grom był całkiem inną drużyną wtedy, bo mieli bardzo mocny skład. Dzisiaj mogę powiedzieć, że tam jest tylko dwóch zawodników: Mariusz Wojciechowski z tyłu i z przodu Christian Tomyk, może jeszcze Kozłowski i to wszystko. – dodaje Dudka.

Zapytaliśmy doświadczonego zawodnika także o to, czego zabrakło ścinawianom by wywieźć trzy punkty.

– Zabrakło skuteczności, spokoju i chyba tego najbardziej no i szczęścia, bo chyba był to już doliczony czas gry i Dawid Seta miał dwusetkę i na treningu dwadzieścia takich strzałów dwadzieścia by wpadło do bramki, ale tym razem piłka przeszła obok słupka. Tak już jest, że albo coś wpada albo są takie mecze, że nic nie wpada. Mogę nawiązać do karnego, bo tam przedstawiciele Gromu jakieś takie dziwne rzeczy mówili, że nie wiem jakbyśmy sobie mecz załatwili albo coś. Moim zdaniem ewidentny rzut karny, bo chyba było widać na pół stadionu uderzenie zawodnika w nogi naszego. – podkreśla Dudka.

Pomimo remisu Odra Total Ścinawa wciąż ma bezpieczną przewagę nad kolejnymi drużynami. Dzięki wygranej Górnika nad Iskrą wynosi ona cztery punkty nad złotoryjanami i sześć nad drużyną z Gminy Lubin.

– Czy my mamy przewagę psychologiczną? Chyba łatwiej jest gonić, niż utrzymać pierwsze miejsce. Zwłaszcza, że każdy od nas oczekuje tego awansu. Wszyscy już w ogóle mówią, że jesteśmy super drużyną i wygramy to w cuglach, ale liga będzie bardzo ciekawa i bardzo ciężka. Trzeba będzie czy to będą Prochowice czy Rodło Granowice to nikt przed nami się nie położy, bo dużo drużyn się wzmocniło i jest naprawdę silnych. – dodaje zawodnik Odry.

Na koniec zapytaliśmy Marka Dudkę o najbliższe spotkanie, które przysparza sporo emocji. W końcu jesienią mecz w Jaworze z Kuźnią został zweryfikowany jako obustronny walkower.

– Mam nadzieje, że będzie inauguracja, bo nie wiadomo jaka będzie pogoda, bo szkoda aby zniszczyć murawę, która jest praktycznie nowa. Mam nadzieje, że pogoda dopisze i będziemy mogli zacząć w końcu u siebie. A odnośnie meczu z Kuźnia to mogę powiedzieć tylko jedno: to będzie wojna. – kończy Marek Dudka.