Fortuna Obora po szesnastu latach przerwy awansowała do A-klasy. Podopieczni Grzegorza Jacha zremisowali dziś z Amatorem Wierzchowice, dzięki czemu zapewnili sobie awans do wyższej klasy rozgrywkowej.
– Przede wszystkim nie spodziewaliśmy się, że drużyna gości tak nas zaatakuje. Przy 0:2 oni weszli w drugą połowę jak na 0:0 i nas przycisnęli. Wydaje mi się, że to presja nas zżarła albo myśleliśmy, że ten mecz jest już wygrany. Już po pierwszej straconej bramce chcieliśmy ruszyć a nadzialiśmy się na kontrę. Na szczęście było już tylko piętnaście sekund do końca i wręcz błagałem sędziego, by to już kończył, bo czekaliśmy szesnaście lat na ten awans. – mówił po meczu Maciej Kluza, zawodnik Fortuny Obora.
Trzeba przyznać, że drużyna z Obory zaliczyła falstart na początku rundy wiosennej, jednak po porażce z Unią Szklary Górne przyszedł czas na wspaniałą serię, która doprowadziła zespół do awansu.
– Wydaje mi się, że początek mieliśmy fatalny, bo przegraliśmy tutaj gminne derby. Wszyscy nas wtedy praktycznie skreślili już z tej walki i to było nie fair. My potrafiliśmy się odbudować pomimo, że były kontuzje i zaczęliśmy grać. Szliśmy do góry, do góry i dzięki temu świętujemy dziś awans. – dodawał Kluza.
W derbowym spotkaniu Fortuna straciła nie tylko punkty, ale również jednego z najlepszych zawodników i trenera – Grzegorza Jacha. Na całe szczęście drużynie z Obory udało się tą lukę bardzo szybko zastąpić.
– Po kontuzji Grześka przyszedł Mariusz, który jest doświadczony. Ułożył on grę w ataku i był taką typową, doświadczoną dziesiątką. On też się przyczynił do awansu, bo to jego piłki w głównej mierze dawały bramki, ale nie zapominajmy również o Piotrku, Wanacie i w ogóle całej drużynie, która grała wyśmienicie cały sezon. Nawet jak robiliśmy zmiany to były one na tyle dobre, że ktoś coś wnosił do gry. – podkreśla zawodnik Fortuny.
Teraz przed Fortuną spore wyzwanie, ponieważ już od sierpnia występować będą w A-klasie. W Oborze nie mają doświadczenia na tym szczeblu rozgrywkowym, ale nie boją się nowych wyzwań.
– Przyszły sezon to będzie nowe wyzwanie, bo musimy się tej A-klasy przede wszystkim nauczyć jako beniaminek. Ja nigdy w niej nie grałem i jako drużyna też w niej nie graliśmy, więc wydaje mi się, że może być różnie. Jednak mamy szeroką kadrę no i bójcie się nas. – kończy Maciej Kluza.




