Odra Chobienia nie przestaje zaskakiwać w rundzie wiosennej. Drużyna, która po pladze kontuzji w zespole skazywana była na porażki po raz kolejny była w stanie urwać punkty rywalom. Tym razem podopieczni trenera Słowakiewicza zremisowali na wyjeździe z Górnikiem Złotoryja 3:3.
– Bardzo ciężkie spotkanie, grząskie boisko i za dużo nie można zrobić. Można powiedzieć, że piłka na wolne pole do przodu na walkę i jest to jedyne, co możemy zdziałać na tym boisku. – mówił w przerwie meczu Michał Korolewicz, zawodnik Odry Chobienia.
Jak zaznacza zawodnik z Gminy Rudny liga w tym sezonie jest bardzo wyrównana, a jeden lepszy mecz może wywindować zespół do czuba tabeli.
– Jeden mecz się wygrywa i jest się w czubie, a jeden się przegrywa i jest się w tyłach także bardzo wszystko wyrównane jest. – dodaje Korolewicz.
Oczywiście nie mogliśmy ominąć pytania dotyczącego sytuacji kadrowej w Odrze. Jak się okazuje, w Chobieni gotowych do gry pozostaje jedenastu zawodników, co z całą pewnością utrudnia życie drużynie.
– Startowaliśmy sezon z dwudziestoma sześcioma zawodnikami. Były problemy kto ma grać, a kto ma siedzieć na ławce a czasami było tak, że czterech-pięciu siedziało na trybunach. Teraz jest tak, że została nas praktycznie goła jedenastka i można powiedzieć, że żyłujemy tą ligę i walczymy. – kończy Michał Korolewicz.




