Dwadzieścia dwa spotkania,w których Metraco Zagłębie Lubin poniosło aż sześć porażek. Czwarte miejsce i już w pierwszej fazie play-off rywalizacja z aktualnym wicemistrzem Polski – Vistalem Gdynia. Na pierwszy rzut bardzo wyboista droga do medalu, ale czy podopieczne Bożeny Karkut mają czego się bać?
RUNDA ZASADNICZA
Karolina Semeniuk, Kinga Grzyb, Paulina Piechnik, Kinga Lalewicz, Juliana Malta, Adriana Lima, Victoria Belmas a w trakcie sezonu również także Joanna Obrusiewicz – tak w pewnym momencie wyglądała lista niedostępnych do gry zawodniczek lubińskiego klubu. Miedziowe pomimo plagi kontuzji walczyły w rundzie zasadniczej jak równy z równym ze wszystkimi zespołami z czołówki. Co więcej, w 2016 roku dały pokaz siły ogrywając wszystkie liczące się zespoły w walce o Mistrzostwo Polski. Nie ważne było, że wciąż w kadrze drużyny brakowało kontuzjowanych zawodniczek a te, które dopiero wracały po kontuzjach były w dalekie od optymalnej formy. Zagłębie pokazało w ciężkich chwilach to, z czego było znane przez lata. Kolejne zwycięstwa wyrywane były przez ambicję i bardzo dobrą grę w obronie. Tego co było nie ma jednak już co analizować. Teraz przed Miedziowymi najważniejsza część sezonu, faza ostatecznych rozstrzygnięć – play offy.
CO PRZED NAMI?
Dwanaście meczów – tyle maksymalnie pozostało do rozegrania podopiecznym Bożeny Karkut. W tym momencie liczyć się będzie jednak za każdym razem tylko ten najbliższy, który może napędzać całą spiralę. Polsko-bałkańska mieszanka młodości z doświadczeniem, która przez wielu ekspertów jest w tym sezonie mocno niedoceniana i to dla tego zespołu bardzo dobra informacja, ponieważ po raz pierwszy od kilkunastu lat nikt nie oczekuje walki o złoty medal.
Lubinianki z całą pewnością stać nie tylko na medal, ale także na ten wyczekiwany złoty. Kapitalna forma Moniki Wąż w bramce, świetna dyspozycja strzelecka Żany Marić, Sanji Premović i Joanny Obrusiewicz poparta doświadczeniem Kai Załęcznej, Agnieszki Jochymek, Aleksandry Paluch czy powracającej do gry kapitan zespołu – Karoliny Semeniuk to może być klucz do sukcesu. Pamiętajmy także, że w kadrze drużyny jest wiele innych młodych, zdolnych i żądnych sukcesu zawodniczek, które z meczu na mecz prezentują się coraz lepiej. Do nich z całą pewnością można zaliczyć Jovanę Milojević czy Mariolę Wiertelak, które wspólnie w ostatnim meczu pucharowym z Łączpolem Gdańsk zdobyły 8 z 28 bramek całego zespołu.
LIGA NAJSŁABSZA OD LAT?
Tu nie ma co owijać w przysłowiową bawełnę. Po raz pierwszy od wielu, wielu lat liga nie ma głównego faworyta do zdobycia Mistrzostwa. W tym momencie, ciężko pokusić się o stwierdzenie, że jest nim MKS Selgros Lublin. Z całą pewnością Montex wciąż jest faworytem, ale tylko jednym z wielu a nie tym głównym. Drużyna z Lublina boryka się z poważnymi problemami. Odchodzącą Dorotę Małek zastąpić miała w tym sezonie Iwona Niedźwiedź. Ta jednak musiała przejść zabieg lewego nadgarstka w trybie natychmiastowym, co spowodowało, że wielokrotne Mistrzynie Polski zostały bez swojej liderki.
Rundę zasadniczą na pierwszym miejscu zakończyła SPR Pogoń Baltica Szczecin, która jednak aż pięciokrotnie traciła punkty (porażki ze Startem Elbląg, Metraco Zagłębiem Lubin i Vistalem Gdynia oraz remisy z Łączpolem Gdańsk i Energą AZS Koszalin). To utwierdza nas w stwierdzeniu, że nie ma jednego zdecydowanego faworyta do Mistrzostwa.
ZADECYDUJE ATUT WŁASNEGO BOISKA?
W rundzie zasadniczej tylko dwie „twierdze” nie zostały zdobyte. Obok zwyciężczyń fazy zasadniczej ze Szczecina również w Lubinie nie zaznano goryczy porażki. Z całą pewnością jest to kolejny dobry sygnał dla podopiecznych Bożeny Karkut, bo utrzymanie parkietu w starciach w fazie play-off to jest podstawowe minimum dla zespołów chcących walczyć o najwyższe cele. W Lubinie wszyscy mogą sobie pluć szczególnie na trzy wyjazdowe porażki w rundzie zasadniczej spośród czterech ostatnich meczów. Przegrane w Koszalinie, Gdańsku i Nowym Sączu pozbawiły atutu własnego boiska podczas piątego starcia zarówno w ewentualnej rywalizacji półfinałowej jak i finałowej. Wygrane w wyżej wymienionych miejscowościach sprawiły by, że Metraco Zagłębie Lubin zajęło by pierwsze miejsce w rundzie zasadniczej.
Ostatecznie i tak wszystko rozstrzygnie się na parkiecie. Pierwsze starcie w fazie play-off podopieczne Bożeny Karkut zagrają już na początku kwietnia. Wtedy też powinniśmy być mądrzejsi, jeśli chodzi o to na co stać lubinianki w tym sezonie. Tymczasem zapraszamy do gorącej dyskusji w tym temacie!




