W wieżowcach przy ul. Hubala będzie więcej kamer (WIDEO)

Obecnie w czterech wieżowcach przy ulicy Hubala w Polkowicach, na każdym półpiętrze, i na zewnątrz budynków, jest 100 kamer. Na tym nie koniec. 

– Domontujemy jeszcze kamery w dźwigach, tak by zapobiec ich dewastacji – mówi Zdzisław Mycan, dyrektor Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej i Komunikacji Miejskiej w Polkowicach.

O monitoringu w wieżowcach przy ul. Hubala informowaliśmy już wcześniej. Chodzi o poprawę bezpieczeństwa, a przede wszystkim ukrócenie wandalizmu.

W jednym z budynków jest całodobowe centrum monitoringu obsługiwane przez pracowników. Początkowo miała to być otwarta dla mieszkańców portiernia, gdzie mogliby zgłaszać np. niepokojące sytuacje, ale ten plan nie zdał egzaminu.

– Miało to być otwarte i służyć jako portiernia, gdzie mieszkańcy mogliby złożyć skargę, ale pracownicy zaczęli dostawać pogróżki od sąsiadów i lokatorów – wyjaśnia Zdzisław Mycan. – Z tego powodu dwie osoby zrezygnowały z pracy. Przyjęliśmy nowe i zmieniliśmy sposób funkcjonowania. Teraz nikt nie ma dostępu do tego miejsca.

Cały monitoring kosztował około 100 tys. zł. Dyrektor Mycan liczy na to, że inwestycja szybko się zwróci. Na naprawy i remonty przedsiębiorstwo wydało do tej pory znacznie więcej.

Zobacz także: 

O Autorze

Wyświetlonych 3 komentarze
Wyraź swoją opinię
  1. Nik napisał(a):

    A jak sie nazywa dostawca kamer? Prosze sprawdzic

  2. Adam napisał(a):

    Trzeba zwalczać tą pijacką patologię. Oni już nie piją po klatkach gdzie są kamery tylko chodzą pod blok Hubala 30-36. Tam też przydałaby się kamera!

  3. Polkowiczanin napisał(a):

    Nie ma jak to porządna propaganda.Po pierwsze nie wierzę, że monitoring jest oglądany na bieżąco, ponieważ od czasu jego założenia dużo się tu działo i straż miejska jakoś nie reagowała.Rzeczywiście po zamontowaniu kamer przez pierwsze może trzy tygodnie zapanowała lekka konsternacja pijaczków i miejscowej łobuzerii ale nie trwało to długo.Lokatorzy faktycznie mieli nadzieję na szybkie interwencje policji czy też straży miejskiej. Jednak nic takiego nie nastąpiło. Wspomniani amatorzy tańszych trunków wrócili na swoje pozycje zapominając o kamerach ochoczo zostawiając po sobie syf i tak to się kręci do dzisiaj.Nie monitoringu tu potrzeba tylko tego co zawsze w takich sytuacjach. Więcej policji,szybkich profesjonalnych interwencji i nieuchronności kary.

Pozostaw komentarz

XHTML: Możesz używać tagów HTML-owych: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


..