Pierwsza polkowicka lodówka społeczna została otwarta w piątkowy wieczór przy sklepie na osiedlu Hubala. Na półkach od razu pojawiły się różne produkty. Część z nich mieszkańcy przynieśli już wcześniej.
– Zobaczyłam post na Facebooku, który wstawił pan Ulli (Shaffter, społecznik, przyp. UR), inicjator tej całej akcji – mówiła Anna Sviatovets, która prowadzi osiedlowy sklep „Pola”. – Otwierali lodówkę w Legnicy albo w Jaworze i skomentowałam, że fajnie byłoby postawić taką lodówkę u mnie, przy sklepie. Gdzieś po dwóch, trzech tygodniach Ulli odezwał się do mnie, że chciałby ten projekt pociągnąć na Polkowice, że to jest dobre miejsce i że się odezwie kiedyś tam. Po paru dniach napisałam do niego, że mam lodówkę. I teraz stanęła pod sklepem.
Jak dodaje pani Anna, bardzo dużo ludzi już wcześniej pytało, jak to będzie wyglądać, w czym przynosić żywność: w słoikach czy pojemnikach. Zanim lodówka pojawiła się przed sklepem polkowiczanie przynieśli już sporo produktów, które od razu trafiły na półki.
– Niezmiernie się cieszę, że ta inicjatywa w Polkowicach powstała, bo warto się dzielić tym, co jest dobre i co mamy w nadmiarze – powiedział burmistrz gminy Łukasz Puźniecki. – Cieszę się tym bardziej, że jest to inicjatywa oddolna, społeczna, realizowana przez ludzi dobrego serca. Mam nadzieję, że takich lodówek będzie w Polkowicach więcej. I podobnych akcji.
– Pomysł jest dobry, ale najważniejsze, żeby przychodzili tu ci, którzy naprawdę potrzebują jedzenia, a czy tak będzie, to zobaczymy – dodała jedna z mieszkanek osiedla.
Społeczna lodówka została otwarta w ramach projektu „Jadłodzielnia”, który ma nieść pomoc najbardziej potrzebującym. Ci mogą korzystać niej przez całą dobę. Co ważne, przynoszone przez darczyńców produkty muszą być zdatne do spożycia, z aktualnym terminem przydatności.
Fot. UR













