Orkan Szczedrzykowice pokonał dziś w meczu sparingowych trzecioligową Lechię Dzierżoniów 3:2. Podopieczni Eugeniusza Oleśkiewicza spisywali się na boisku bardzo dobrze prowadząc już w pewnym momencie różnicą trzech bramek.
– Nie będziemy mówić o osłabieniach, bo u nas też nie było kilku podstawowych zawodników. Z całą pewnością był to jednak pożyteczny sparing ze względu na to, że graliśmy z zespołem, który gra o klasę wyżej i praktycznie rzecz biorąc poza tą końcówką, gdzie puściłem juniorów z terenowej ligi to wpadły te bramki. Nie chodzi tutaj o wynik, ale o to by grać z mocnymi zespołami i budować tą formę na pierwsze mecze mistrzowskie. – mówi o przygotowaniach Eugeniusz Oleśkiewicz, trener Orkana Szczedrzykowice.
Szkoleniowiec drużyny ze Szczedrzykowic podkreśla, że jego zespół wiosną będzie grał o wygranie grupy zachodniej IV ligi.
– W sporcie nigdy nie można zakładać sobie, że spełni się to co chciało. My gramy o wynik sportowy a o awansie decyduje prezes klubu. My chcemy po prostu wygrać swoją grupę i gramy każdy mecz na poważnie, niezależnie czy to będzie Zagłębie czy to będzie Chrobry czy ktokolwiek inny to chcemy osiągnąć jak najlepsze wyniki w każdym meczu. Gdyby nie te punkty stracone w Warcie Bolesławieckiej i Wykrotach myślę, że byłaby inna sytuacja. – dodaje doświadczony szkoleniowiec.
Przez ostatnie tygodnie sporo mówiło się o łączeniu z Orkanem kilku zawodników rezerw Miedzi. Tak się jednak ostatecznie nie stanie, lecz to nie znaczy, że w Szczedrzykowicach nie będzie wzmocnień. Do drużyny powrócił Adam Kłak, który ostatnie pół roku spędził w Gromie Gromadzyń-Wielowieś.
– Myślę, że po powrocie Adasia Kłaka będzie miał swoją wartość i będziemy grali. Reszta to będą Ci zawodnicy, którzy grali dzisiaj plus Dawid Śliwiński, Tomek Kociszewski i dwójka chorych Syska i Michalik. Więcej zawodników nie przewiduje. Wcześniej były pewne kojarzenia zawodników z drugiej Miedzi, ale pozostali w Legnicy. – ucina Eugeniusz Oleśkiewicz.





















